Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sport jest jeden

Felieton Tadeusza Kwaśniaka z programu Sport w Radiu Kraków 29.08.2021

Sport jest jeden
fot.arch.autora

Maczuga waży niespełna 400 gramów. Ma specjalne dociążenie na końcu. Jej długość wynosi do 35 cm i kształtem jest podobna do kręgla lub też przypomina nieco grubszy kij baseballowego. Rzut maczugą jest alternatywą dla rzutu oszczepem, którego zawodnicy z porażeniem kończyn nie byliby w stanie utrzymać. Podczas rzutu uczestnik jest przyczepiany za pomocą rzepów do specjalnego siedziska. Atleci mogą wybrać, czy chcą być ustawieni przodem, czy też tyłem do kierunku rzutu.

Róża Kozakowska reprezentująca Tarnowskie Zrzeszenie Sportowe Niepełnosprawnych Start zdobyła pierwszy dla Polski złoty medal paraolimpijski w Tokio. Maczugą zaczęła rzucać, gdy straciła możliwość biegania i skakania, bo to było jej okno na świat w istnym koszmarze życia. W Tokio ustanowiła też rekord świata. Rzut maczugą stał się jej szansą. Kolejną. Wierzę głęboko, że nie ostatnią.

Rozwodzę się nad rzutem maczugą, bo ta konkurencja została wymyślona specjalnie dla potrzeb osób z niepełnosprawnością. Chwała za to tym, którzy myślą jak zbliżyć do sportu osoby, którym dramaty życia taką perspektywę aktywności pozornie oddalają. Bo z drugiej strony trudno mi zrozumieć, dlaczego przy okazji paraolimpiady nagle wszystkie dyscypliny zyskują przedrostek "para".

Czy parapływanie rozgrywane jest na sucho? Czym różnią się zmagania Natalii Partyki w turnieju "prawdziwej olimpiady" sprzed kilku tygodni z rywalizacją w paraolimpiadzie? Ta sama hala, te same stoły, ten sam sprzęt. Rywal po drugiej stronie stołu nieco inny. Ale może to właśnie ten rywal może czuć się nieswojo, że przyszło mu konkurować z prawdziwą olimpijką?

Rafał Wilk, były żużlowiec, którego kontuzja na torze wyeliminowała z tego sportu, odnalazł się w wyścigach handbaików, czyli trzykołowych rowerów napędzanych siłą mięśni ramion. Z jakże wielkimi sukcesami. A wspominam tę sylwetkę także dlatego, że właśnie Rafał Wilk stworzył fundację pod hasłem "Sport jest jeden".

Prawdziwości tych słów dowiódł (wypada w tym monecie użyć słowa niestety) przykład polskiego tandemu kolarzy, którzy zrazu dali nam radość ze zdobycia medalu, by potem w niesławie opuszczać wioskę olimpijską. Bo na paraolimpiadzie nie ma paradopingu. Jest tylko ten jeden. Prawdziwy. Niechlubny. Wstydliwy. Bo sport jest jeden.
Tadeusz Kwaśniak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"