To prawdziwy wysyp imprez kolarskich. Za nami Małopolski Wyścig Górski, przed nami wyścig amatorów na Jurze oraz Klasyk Beskidzki w Beskidzie Niskim, a później Tour de Pologne. Ambasadorem imprezy rozgrywanej na malowniczych trasach w rejonie Uścia Gorlickiego został nasz medalista olimpijski z Rio de Janeiro.
Rok temu ambasadorem Klasyku Beskidzkiego była Maja Włoszczowska, w tym roku Rafał Majka. Kolarz z Zegartowic wprawdzie zakończył już kolarską karierę, ale oczywiście dalej sporo czasu na spędza na rowerze. Znalazł też czas, by wraz z organizatorem Klasyku Beskidzkiego Wojciechem Kopkowiczem czyli dużej imprezy dla amatorów zajrzeć do studia Radia Kraków.
Jak wygląda życie sportowego emeryta ? "Na pewno szybko, bardzo szybko mija i aż jestem sam zdziwiony, że minęło już sześć miesięcy od zakończenia mojej kariery, a ten czas tak szybko leci. Tych aktywności mnóstwo ciągle. Cały czas się ruszam, jeżdżę na rowerze, ale również też dochodzą inne, a najważniejsze, że mogę spędzać czas z rodziną" - mówi zdobywca koszulki dla najlepszego Górala podczas Tour de France w 2014 i w 2016 roku.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Marka Soleckiego i Kuby Nizińskiego z Rafałem Majką i Wojciechem Kopkowiczem...
Będzie książka i film o Rafale...
Klasyk Beskidzki, którego Rafał Majka jest ambasadorem, już za za dwa tygodnie. Wyścig odbędzie się 27 czerwca w Uściu Gorlickim, koło Gorlic, w województwie małopolskim. W ubiegłym roku na starcie było 374 zawodników. W tym momencie zapisanych jest już 410 zawodników, a limit wynosi 500. Wyścig odbywa się w pełnym zabezpieczeniu, duży nacisk położony jest na bezpieczeństwo zawodników. Trasa wyścigu jest zamykana od 30 minut do 2,5 godziny w zależności od miejsca i punktów na tej trasie. Jest jedna pętla, a długość niesłychanie malowniczej trasy to 53,5 kilometra.