Po 24 dniach czekania 25-letnia Polka wraca na kort.Trawiasty. 31 maja niespodziewanie przegrała w Paryżu z Martą Kostiuk i po raz pierwszy od siedmiu lat nie dotarła nawet do ćwierćfinału Roland Garros. Teraz poprzeczka jest jeszcze wyżej, bo trzeba bronić punktów za Wimbledon
Światek na Wimbledonie osiągnęła w 2025 r. największy bodaj sukces w karierze.Wygrała na trawie,czyli nawierzchni, której jak sama mówi - ciągle się uczy. Skutkiem tamtego triumfu, ma jednak do obrony podczas "trawiastej " części sezonu 2026 roku , aż 2325 punktów za ubiegłoroczny finał w Bad Homburg i triumf w Londynie.
W razie niepowodzenia w rankingu WTA wyprzedzić może ją nie tylko Jessica Pegula. Rywalizację w Niemczech Polka zacznie dziś z jej rodaczką - Emmą Navarro. Po treningach na Majorce znów czas na sprawdzenie ich efektów i współpracy z trenerem Francisco Roigem
Mecz Świątek - Navarro zaplanowano dziś na 15.30