W pierwszym meczu "krakowskiej" grupy C, Rosja pokonała Bułgarię 3:0. Tylko w pierwszym secie podopieczni Plamena Konstantinowa stawili czoło rywalom. Nie pomógł im doping sporej i dobrze zorganizowanej grupy bułgarskich kibiców. W wieczornym meczu Słoweńcy jeszcze pewniej ograli Hiszpanów.
W pierwszym secie Rosjanie szybko objęli prowadzenie 8:3. Bułgarzy sukcesywnie jednak zaczęli odrabiać straty i prowadzili nawet 21:20. Przy stanie 23:23 Panczew zaserwował w aut, potem Bratojew nieczysto zagrał piłkę i pierwszą partię minimalnie wygrali Rosjanie.
W drugiej partii podopieczni Siergieja Szlliapnikowa szybko uzyskali kilkupunktową przewagę, którą utrzymali do końca, wygrywając do 20.
W trzecim secie Bułgarzy starali się dotrzymywać kroku rywalom, ale znów zadecydowały błędy w końcówce. Przy stanie 19:21 Rosjanie poprosili o przerwę i zaraz potem dokończyli dzieła przy niewielkim udziale Bułgarów. Najpierw zaserwowali w aut, potem punkt z zagrywki zdobył Wołkow, a wszystko skończyło się dwoma skutecznymi blokami.
15-tysięczna Tauron Arena wypełniła się mniej więcej w 1/3. Trudno się dziwić - tego samego dnia zaplanowano przecież inauguracyjny mecz polskiej reprezentacji na PGE Stadionie Narodowym w Warszawie. I temu raczej poświęcili uwagę polscy kibice. Ale znaleźli się tacy, którzy do Krakowa przyjechali.
- Jesteśmy z Pińczowa. Przyjechaliśmy, bo kochamy siatkówkę - mówiło przed meczem dwóch panów w średnim wieku - Jak się lubi ten sport, to chce się oglądać każdy mecz. Najlepiej na żywo. Dlatego idziemy na mecz Rosji z Bułgarią i zostajemy na spotkanie Hiszpanii ze Słowenią. Liczymy, że po meczu uda nam się spotkać z zawodnikami i trenerami przybić im piątkę.
Największą uwagę przykuła jednak spora grupa fanów z Bułgarii. Wszyscy w koszulkach reprezentacji, z flagami i transparentami, a więc doskonale przygotowani.
- Jest nas 65 osób. Połowa przyleciała samolotem, reszta przyjechała autami. Zostaniemy tu tak długo, jak długo będzie grała nasza drużyna. Mamy nadzieję, że wszyscy razem wrócimy do domów 3.września.
Na razie jednak Bułgarzy w odwrocie. Choć porażka w pierwszym meczu rzecz jasna niczego nie przesądza.
W drugim, wieczornym meczu, Słoweńcy rozbili Hiszpanów wygrywając w setach do 25, 15 i 16.
Kolejne mecze w Krakowie w sobotę. Rosja zagra o 17.30 ze Słowenią, a Bułgaria o 20.30 z Hiszpanią.
SKO
Kibice z Bułgarii (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)