Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Nie lubię nazywać tego pracą”. Pokoleniowa zmiana w myśleniu o sztuce?

To miała być rozmowa o pracy artystycznej, choć akurat ten wątek nie był dla artystki najważniejszy. Wiktoria Kieniksmann, absolwentka krakowskiej ASP, uprawia malarstwo i tworzy obiekty w przestrzeni. W podkaście "Wychowanie plastyczne" rozmawiamy o malowaniu w wodzie (tu pojawi się analogia do porodu), o targach sztuki Art Basel (tu zaś wypłynie wątek kapitalizmu), o buddyzmie, incydencie z pisuarem i dziewczyńskości. Spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, kim są tytułowe "one", z indywidualnej wystawy Wiktorii zat. "One takie są", którą oglądać można w Galerii Szara Kamienica do 6 marca. Z artystką rozmawia Justyna Nowicka.

„Nie lubię nazywać tego pracą”. Pokoleniowa zmiana w myśleniu o sztuce?
Artystka Wiktoria Kieniksmann, absolwentka krakowskiej ASP obok jednej ze swoich prac. Fot. Michał Maliński

Wiktoria Kieniksmann, jest absolwentką wydziału grafiki krakowskiej ASP z 2024 roku, przedstawicielką najmłodszego pokolenia krakowskiego środowiska. W jej figuratywnych obrazach mieszają się tematy rewolty i zawstydzenia, wolności i niepewności. - Bez wątpienia to bardzo wyrazista, ale trochę nieuchwytna artystka - mówi kuratorka wystawy Weronika Ptak, podkreślając, że w sztuce tej młodej malarki jest zgoda na "cielesność, transgresję, sprzeczność". Sztuka Kieniksmann nie jest manifestem, czy deklaracją, a jej obrazy, to "raczej fakty, niż postulaty". 



Posłuchaj podcastu

Pani obraz zat. "Płodna artystka" pokazywany jest na wystawie "Thank you for my work" w krakowskim Bunkrze Sztuki. Wystawa jest częścią środowiskowej debaty o prawach artystów do godnego wynagrodzenia za artystyczną pracę. Jak Pani rozumie ten postulat?

Bardzo się zdziwiłam, że ktoś spojrzał na mój obraz właśnie kontekście pracy.

Ale przecież wykonała Pani pracę artystyczną, prawda?

Tak, tylko że, kiedy wchodzę w proces malowania z poczuciem, że to ma być "praca", na starcie jestem zmęczona. Po prostu nie lubię tak tego nazywać. Nie wiem, może to podejście pokoleniowe? Ja po prostu chcę się dobrze bawić przy tworzeniu obrazów. A "praca" z tych postulatów kojarzy mi się z robieniem w polu, czymś straszliwie ciężkim. Ja mam zupełnie inne podejście. Jestem takim bardziej łowcą-zbieraczem chyba, mimo wszystko, niż kimś kto wykonuje pracę na polu. 



Woli Pani gdzieś jakiś margines nieprzewidywalności? No ale musi Pani jeść, zapłacić za mieszkanie.

Tak, chociaż wydaje mi się, że akurat artyści nie mają jakichś wielkich ambicji  finansowych...

Jedna z prac artystki. Fot. Michał Maliński


A może nie wie Pani, jak to jest mieć dużo pieniędzy? 

Może nie wiem, no. Na pewno nie jest to moim priorytetem. Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie, ale raczej preferuję wolność. Jest jeszcze druga kwestia, oprócz tej swobody twórczej - żebym mogła menadżerować tę swoją artystyczną ścieżkę. Mieć na nią wpływ. To, na tym etapie drogi, wydaje się najważniejsze.



A kim są tytułowe "one" na wystawie w Szarej?

To są... albo obrazy, albo to są zdarzenia, trochę może cringe'owe, bo niektóre się wydarzyły, a niektóre mogłyby się wydarzyć. Kim jeszcze są te "one"? Może nami, po prostu? Może odnajdziemy w nich jakąś cząstkę siebie. A jeśli nie, no to może po prostu nie jest ten obraz, to nie jest ta wystawa? Są o uczuciach, ale tego też nie da się tego za bardzo wytłumaczyć. Ale na pewno można to poczuć. 

Artystka Wiktoria Kieniksmann, absolwentka krakowskiej ASP obok jednej ze swoich prac. Fot. Michał Maliński

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu