Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Fetysz i forma: o niepokojącej mocy rzeźby

Łatwiej znaleźć we współczesnych galeriach wystawę komiksu, niż ekspozycję współczesnej rzeźby. Najłatwiej trafić na rzeźbę... w kościele, choć raczej nieczęsto będzie to rzeźba współczesna. Wystawa prac krakowskiego rzeźbiarza Mateusza Okońskiego w Galerii UFO była sensacją - zaaranżowana niczym wielka scena, od rana do nocy przyciągała uwagę przechodniów przez wielkie, oszklone witryny. Bo rzeźba przemawia do nas nie tylko językiem sztuki, łączy się też z bardzo starymi mitami (Pigmalion!), nawiązuje do odległej przeszłości, magii i odwiecznych marzeń ludzkości (Golem!).

Fetysz i forma: o niepokojącej mocy rzeźby
Mateusz Okoński. Fot. Yehor Lemzyakoff

Posłuchaj podcastu

Mateusza Okońskiego w krakowskim środowisku przedstawiać nie trzeba. Ale, dla porządku, przypominamy: "rzeźbiarz, kolekcjoner, kurator, reżyser , performer, aranżer wystaw, twórca biżuterii, animator kultury, aktywista, gawędziarz, koneser, osobowość, ekscentryk, zjawisko. Niezwykle trudno zamknąć postać Okońskiego w prostych ramach, a jego droga twórcza stanowi intrygującą opowieść zanurzoną głęboko w jego fascynacji historią sztuki i kultury" - mówił o Okońskim kurator wystawy Kuba Skoczek. I jeszcze kilka zdań wyjętych z życiorysu:

"urodzony w Krakowie w 1985 roku. Tutaj ukończył studia na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Kraków, z jego pudrowaną fasadą rytuałów miejskiej inteligencji, szlacheckich rodów i kościelnych hierarchii oraz podziemną tkanką wilgotnych piwnic, mieszczących zadymione niegdyś knajpy, pracownie artystów i gejowskie kluby, stanowi jeden z fundamentów wrażliwości artysty". 

Mateusz Okoński w sesji zdjęciowej wykonanej przez Yehora Lemzyakoffa
Mateusz Okoński. Fot. Yehor Lemzyakoff

Czujesz, że rzeźba staje na krawędzi światów?

Oczywiście. Obcowanie z rzeźbą to wyjątkowe doświadczenie, ponieważ jako forma trójwymiarowa ma szczególne, niemal magiczne działanie na odbiorcę. Jeśli zostanie odpowiednio wyeksponowana w przestrzeni, zaczyna funkcjonować „pomiędzy” różnymi porządkami.

W witrynie galerii znajduje się rzeźba nazywana „Panną Młodą”, choć w istocie jest to forma niezdefiniowana płciowo, wykonana z marmuru i pereł.

To przykład obiektu, który silnie wiąże się z ideą fetyszu. Rzeźba ma bowiem tę właściwość, że gdy martwy materiał – kamień, brąz czy metal – zostaje ubrany, ozdobiony lub inkrustowany, zaczyna funkcjonować na granicy: między sferą ludzką a dziełem sztuki. 

Mateusz Okoński. Fot. Yehor Lemzyakoff

Patrzymy i czujemy niepokój.

To zjawisko można porównać do działania manekinów. Nieubrany manekin pozostaje po prostu rzeźbą, natomiast ubrany staje się czymś niepokojącym, „creepy”, a nawet queerowym. Podobnie działają lalki – ich włosy, oczy i ubrania sprawiają, że przestają być neutralnymi obiektami, a zaczynają budzić emocje, często wykorzystywane w estetyce horroru. Rzeźba, przechodząc taki proces, przyciąga uwagę w sposób, od którego trudno się oderwać.

A więc niepokój, a także lęk. Nie tylko tworzysz, ale stwarzasz byty?

Z mojej perspektywy rzeźba zawsze budziła nie tyle lęk, co głęboki respekt wobec jej niezwykłej mocy bycia blisko życia. To właśnie ten aspekt od zawsze mnie fascynował i był jednym z powodów, dla których wybrałem rzeźbę. Chodzi o jej fizyczność – nie tylko w sensie ciężkiej, wymagającej pracy, pełnej kurzu, wysiłku i kontaktu z materią, ale także w sensie symbolicznym.

Istotny jest tu mit Pigmaliona – opowieść o twórcy, który zakochuje się w stworzonym przez siebie dziele. Te ambiwalencje nigdy nie przestają mnie fascynować. 


Mateusz Okoński, poza własną działalnością twórczą, współtworzył i organizował liczne inicjatywy kulturalne m.in.: projekt „Zbiornik Kultury” Małopolskiego Instytutu Kultury, skupiony na pokazywaniu najciekawszych artystów młodego pokolenia, „Hejnał Expedition Art Festival” w Mińsku i Ekwadorskiej Dżungli, projekt „Microart 1:10”, projekt „Sól”, poruszający temat zanikających miejskich tradycji rzemieślniczych w kontekście procesów gentryfikacyjnych, działania na rzecz ratowania modernistycznego dziedzictwa Krakowa oraz wiele innych. Jest również autorem aranżacji kilkudziesięciu wystaw w prestiżowych ośrodkach w kraju i zagranicą.

Mateusz Okoński w sesji zdjęciowej wykonanej przez Yehora Lemzyakoffa
Mateusz Okoński. Fot. Yehor Lemzyakoff

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany