Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dlaczego znów podoba nam się barok?

Tak naprawdę nigdy nie wyszły z użycia, ale dziś, szczególnie młodzi artyści coraz chętniej sięgają po malarskie efekty rodem z epoki baroku. Teatralność i dramatyzm, gra światłocieniem, tenebryzm, iluzjonistyczne efekty, nasycenie emocjonalnością - te malarskie rozwiązania znów robią wrażenie, przestały wydawać się nam przesadzone, zbyt patetyczne, nadmiernie retoryczne. Może dlatego, że tak, jak w epoce baroku, żyjemy w niepewnych czasach?

Dlaczego znów podoba nam się barok?
Justyna Nowicka w rozmowie z artystką

Posłuchaj podcastu

W Galerii Pałacu Potockich do 20 września oglądać można wystawę młodej krakowskiej malarki Edyty Olszewskiej pt. "Brokat na moich powiekach". Współorganizatorem ekspozycji jest Fundacja Wschód Sztuki. Artystka ukończyła Wydział Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Maluje i tworzy obiekty, będące połączeniem barokowego przepychu z elementami zaczerpniętymi z popkultury. W swoich pracach często sięga do ikonografii chrześcijańskiej i związanej z nią symboli.

- Niezależnie od treści, najważniejszym tematem moich obrazów pozostaje światło - mówi artystka.



Światło w malarstwie to więcej niż efekt wizualny – to nośnik idei, granica między tym, co boskie, a tym, co ziemskie. W sztuce od zawsze było zarówno narzędziem uwydatniania formy ciała, jak i stanowiło element transcendencji, niemal obecność bóstwa w kadrze. Rozdzielenie funkcji światła i jego symboliki, jak i głęboka, przykuwająca uwagę materia światła, stały się punktem wyjścia do stworzenia wystawy "Brokat na moich powiekach".

Główną bohaterką wystawy jest postać kobieca i odpowiadające jej archetypy. Przewodzi im światło, które na obrazach rozświetla elementy rytualne w identyczny sposób jak luksusowe elementy ubioru. Wnętrza świątyń i dyskotek skąpane są w podobnym świetle. Kula dyskotekowa błyszczy podobnie jak łzy spływające po twarzy Madonny, które przypominają tym samym elementy biżuterii. Inspiracje religijnymi archetypami kontrastowane są ze współczesnym przepychem i erotyzmem. W tym samym miejscu, gdzie występują miłość i pasja, zaczyna się obsesja. Święci stają w jednym szeregu z kochankami, na wzór Świętej Teresy z rzeźby Berniniego. Ponieważ miłość i religijna obsesja są niemal identycznymi zjawiskami – tak samo przewodzą im oddanie, żarliwość i pasja – granice między sferą sacrum i profanum się zacierają - czytamy w tekście kuratorskim.

Kuratorka: Katarzyna Mierzwińska, współorganizatorem ekspozycji jest Fundacja Wschód Sztuki.  
Wystawa otwarta od poniedziałku do soboty w godz. 13.00-19.00 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów