Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Plaga SMS-ów od rzekomego mObywatela. Na co uważać?

W naszych skrzynkach odbiorczych i telefonach regularnie lądują wiadomości, które mają nas zmusić do szybkiego otwarcia portfela. Ostatnio plagą są SMS-y od rzekomego mObywatela z informacją, że… piratowaliśmy na drodze i czeka na nas mandat. Czy to prawda, że skarbówka i policja wzięły się za cyfrowe ściąganie kar, czy to kolejny fejk? To pytanie do Kamila Wszołka

Plaga SMS-ów od rzekomego mObywatela. Na co uważać?
Fot. ilustracyjne/Pexels

Posłuchaj wypowiedzi

Oczywiście, że to fejk i to szyty tak grubymi nićmi, że aż trzeszczy w głośnikach. Ale w porannym biegu potwornie łatwo łyknąć taki haczyk.

Klasyczny scenariusz wygląda tak: poranna kawa w kubku termicznym, stoicie w potężnym korku na Alejach Trzech Wieszczów, radio gra, a tu nagle SMS. Nadawca: No, mObywatel, jak byk. Treść: Masz nieopłacony mandat drogowy. 

Emocjonalny szantaż w tych wiadomościach jest taki: oszuści straszą nas rejestrami długów i gigantycznymi karami, a przede wszystkim dają ultrakrótki czas na reakcję. Bo w stresie człowiek wyłącza myślenie i po prostu klika. A co się kryje pod tym linkiem z SMS-a? No tu czapki z głów, bo to majstersztyk manipulacji.

Wchodzicie na stronę, która wygląda kropka w kropkę jak rządowy portal, żeby było wiarygodnie, system prosi – podaj numer rejestracyjny auta. I teraz hit. Wpisujecie tam absolutnie cokolwiek. No choćby K1 Kraków albo HULAJNOGA2. I co? I ten rzekomy rządowy system to znajduje. Cud nad Wisłą. Pokazuje jakąś zmyśloną lokalizację GPS, wyskakuje niby zdjęcie z fotoradaru i od razu przekierowanie do płatności.

Tyle że tam zamiast bezpiecznego logowania do Waszego banku, czeka formularz na dane karty. Podajecie numer, datę ważności i specjalny kod, no i właśnie sfinansowaliście cyberprzestępcy luksusowe wakacje. Zapamiętajmy jedną świętą zasadę – państwo polskie nigdy nie wysyła SMS-ów z linkami do szybkich płatności za mandaty. Informację o mandacie znajdziecie wyłącznie po bezpiecznym, samodzielnym zalogowaniu się do prawdziwej aplikacji mObywatel albo po prostu tradycyjnym poleconym liście z urzędu. Kierowcy, bądźcie czujni i nie dajcie się oskubać na wirtualny fotoradar.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut