Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

mObywatel nie znika. Skąd wzięły się plotki o końcu aplikacji?

Tym razem w cyklu Prawda czy Fejk zajmiemy się sprawą, która rozpaliła Internet. Czytamy w sieci, że mObywatel znika, że Unia, nam go skasuje, zostaniemy z pustymi rękami i plastikowymi portfelami. Nagłówki w niektórych mediach wręcz krzyczą o końcu polskiej aplikacji. Czy mamy już odinstalować mObywatela z naszych telefonów?

mObywatel nie znika. Skąd wzięły się plotki o końcu aplikacji?
źródło: gov.pl

Posłuchaj podcastu

Spokojnie, weźmy głęboki oddech i absolutnie nic nie odinstalowujmy. Jeśli ktoś nam mówi, że mObywatel idzie do kosza, to albo nie doczytał artykułu do końca, albo po prostu bardzo lubi siać panikę dla zasięgów. Prawda jest taka - mObywatel zostaje z nami, ma się świetnie i uwaga, będzie jeszcze rozwijany.

Skąd w takim razie ten cały raban? To jest klasyczny mechanizm głuchego telefonu. Całe zamieszanie zaczęło się od tekstu w jednym portalu technologicznym. Autor przeczytał urzędowe pismo i podejrzewał, że to może oznaczać koniec aplikacji. Inne media podchwyciły to jak świeże obwarzanki na krakowskim rynku. Wycięły słowo "podejrzewam", wstawiły trzy wykrzykniki i gotowe - mamy newsa. Nawet Ministerstwo Cyfryzacji przyznało, że napisało uzasadnienie do nowej ustawy tak skomplikowanym językiem, że sami urzędnicy mogli się w tym pogubić.

Wygląda jak błąd w tłumaczeniu z urzędowego na nasze. Wyjaśnijmy to sobie na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że mObywatel to nasz osobisty klucz do polskiego mieszkania. Dzięki niemu otwieramy drzwi w urzędzie skarbowym, u lekarza czy pokazujemy dowód konduktorowi w pociągu do Tarnowa. Ten klucz zostaje w naszej kieszeni i nikt go nam nie zabiera. Unia Europejska chce jednak, żebyśmy mieli też paszport, który otwiera drzwi w całej Europie. To jest ten słynny europejski portfel tożsamości cyfrowej. Dzięki niemu jak pojedziecie do Francji wynająć samochód albo do Hiszpanii do lekarza, to wylegitymujecie się telefonem. Tak samo łatwo, jak u nas.

Dlaczego nie można tego po prostu połączyć w jedno? To trochę tak, jakbyśmy chcieli, żeby pilot od naszego telewizora nagle zaczął obsługiwać klimatyzację w hotelu w Grecji. Technicznie to są inne systemy. mObywatel jest nasz, szyty na polską miarę, a portfel europejski musi działać według zasad wspólnych dla wszystkich. Od Lizbony po Helsinki.

Podsumowując, po pierwsze mObywatel nie idzie na emeryturę. Po drugie, dostajemy po prostu drugą dodatkową opcję. To portfel europejski, który przyda się głównie na wakacjach albo przy załatwieniu spraw w innych krajach Unii Europejskiej. Po trzecie, nikt nas do niczego nie zmusza. Obie aplikacje będą działać jednocześnie.

Więc jeśli zobaczymy znów krzykliwy napis o śmierci mObywatela, możemy się tylko uśmiechnąć. To jest typowy fejk.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów