Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie żyje Stanisława Celińska

Zmarła Stanisława Celińska. Aktorka i wokalistka. O śmierci artystki poinformowała Joanna Trzcińska, która współprowadziła profil Celińskiej w mediach społecznościowych.

Nie żyje Stanisława Celińska
Fot. Damian Radziak


"Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała"- czytamy we wpisie ma Facebooku.

Aktorka od lat cieszyła się ogromnym szacunkiem widzów i środowiska artystycznego. Jest laureatką m.in. Złotego Medalu "Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Miała 79 lat.

Stanisława Celińska w Radiu Kraków:

Stanisława Celińska: Nigdy nie pokazuj całej d.. zawsze tylko kawałek"

Celińska urodziła się 29 kwietnia 1947 r. w Warszawie. W 1969 r. ukończyła studia na wydziale aktorskim warszawskiej PWST, gdzie kształciła się pod opieką Ryszardy Hanin. Jeszcze przed dyplomem zadebiutowała jako Aniela w sztuce Aleksandra Fredry "Wielki człowiek do małych interesów" w reżyserii Jerzego Kreczmara w warszawskim Teatrze Współczesnym (premiera 21 grudnia 1968), do którego wkrótce została zaangażowana przez Erwina Axera. Niemal równocześnie zaczęła pracę jako aktorka filmowa i estradowa.

Występowała na scenach kilku warszawskich teatrów: była aktorką teatrów warszawskich - Współczesnego (1969-1974, 1981-1983), Nowego (1983-1988), Dramatycznego (1989-1990), Teatru Nowego w Poznaniu (1990-1991), Studio (od 1995). Współpracowała z TR Warszawa i Teatrem Kwadrat. Była także autorką programów muzycznych i spektakli STS-u (teksty, muzyka, scenografia). Na teatralnych deskach grała m.in. u Erwina Axera, Jerzego Kreczmara, Tadeusza Łomnickiego, Bohdana Cybulskiego, Jerzego Grzegorzewskiego. Wystąpiła też w wielu spektaklach Teatru Telewizji.

Jako aktorka filmowa debiutowała w filmie Andrzeja Wajdy "Krajobraz po bitwie" w 1970 r. Grała tam w doborowym aktorskim towarzystwie - u boku Daniela Olbrychskiego, Tadeusza Janczara i Aleksandra Bardiniego. Akcja filmu toczy się w byłym obozie koncentracyjnym na terenie Niemiec. Celińska zagrała Żydówkę Ninę, pragnącą uciec z obozu razem z młodym poetą Tadeuszem. "Krajobraz po bitwie" zebrał znakomite recenzje międzynarodowej krytyki filmowej; dostrzeżono i chwalono także Celińską, która wykreowała postać niejednoznaczną - agresywnej, ale w głębi duszy delikatnej dziewczyny, zamkniętej w sobie, a zarazem szczerej w kontaktach z ludźmi.

W kolejnych latach Celińska wystąpiła m.in. w filmach: "Nie ma róży bez ognia" Stanisława Barei (1974) - jako Lusia, jako żona Jerzego Dąbczaka, "Noce i dnie" Jerzego Antczaka (1975) - jako Agnieszka Niechcic, córka Barbary i Bogumiła, "Panny z Wilka" Wajdy (1979) - jako Zosia, "Cwał" Krzysztofa Zanussiego" (1995) - jako żona ministra, i "Panna Nikt" Wajdy (1996) - jako matka głównej bohaterki. Zagrała też w "Spisie cudzołożnic" (1995) Jerzego Stuhra, "Pieniądze to nie wszystko" (2001) Juliusza Machulskiego, "Jasnych błękitnych oknach" Bogusława Lindy (2006), "Rysiu" Stanisława Tyma (2007) i "Katyniu" Wajdy (2007).

Reżyserzy często powierzali jej role prostych, ale charakterystycznych kobiet. Grała m.in. kobietę czekającą w kolejce do cudotwórcy, piekarzową, bufetową w dyskotece, znachorkę, portierkę w Pałacu Kultury i Nauki oraz wiejską babę prowadzącą krowy. Te postaci, dzięki aktorskiemu kunsztowi Celińskiej, nabierały zawsze wyrazistego, jedynego w swoim rodzaju, charakteru.

Artystka pytana, dlaczego tak chętnie wciela się w tego typu role odparła: "Dobrze się nimi bawiłam i chętnie je przyjmowałam, bo dawały mi szansę odreagować dramatyzm życia codziennego. Dlatego tak chętnie grywałam sprzątaczki, urzędniczki o niezbyt skomplikowanej psychice"("Rzeczpospolita", 2002).

Ma w dorobku liczne role serialowe. Wystąpiła w popularnych serialach Barei: "Alternatywy 4" (1986) - jako romantyczna nauczycielka Bożena, i "Zmiennicy" (1987) - jako przedsiębiorcza redaktorka Lusia, poszukująca autora powieści "Krzyk ciszy". Zagrała też w "Jance", "Awanturze o Basię", "Złotopolskich", "Samym życiu", "Bulionerach" i - ostatnio - w "Mamuśkach".

Celińska pytana o swoje niespełnione marzenie zawodowe odpowiadała: "Moja świętej pamięci mama zawsze powtarzała, że byłabym fantastyczną, szekspirowską Julią. Zagrać Julię byłoby oczywiście bardzo przyjemnie. Z drugiej strony dostałam od Pana Boga w prezencie tyle fantastycznych ról, o których nawet nie myślałam, że mogą takimi być...".

Tomasz Buszewski wspomina Stanisławę Celińską

Dziś odeszła Stanisława Celińska. Miała 79 lat

Była z tych ludzi, którzy gdy wchodzili do pomieszczenia - rozświetlali całość. Nawet wtedy, gdy życie próbowało zgasić światło. Dziś trudno uwierzyć, że głos Stanisławy Celińskiej już nie zadzwoni w telefonie, nie zaśmieje się gdzieś między jednym zdaniem a drugim, nie powie czegoś prostego, a jednocześnie trafiającego prosto pod żebra.


Kilka lat temu rozmawiałem z nią przy okazji płyty „Atramentowa”. Pamiętam, że mówiła wtedy o liczbach. Że mają znaczenie, energię, moc. Mówiła o tym z takim spokojem i przekonaniem, jakby opowiadała o starych przyjaciołach. U Pani Stasi nic nie było przypadkiem - ani słowa, ani cisza, ani spotkania.


I może właśnie dlatego jej piosenka „Uśmiechnij się” działała naprawdę. Nie jak radiowy refren, tylko jak dłoń położona na ramieniu w najgorszym momencie dnia. Ten wykon potrafił i rozładować i uruchomić w człowieku coś prostego i bardzo potrzebnego - oddech. 

Stanisława Celińska śpiewała o zwykłości tak, jak inni śpiewają o wielkich dramatach.
A przecież sama miała swoje demony. Nigdy tego nie ukrywała. Mówiła o bólu, uzależnieniu, walce o siebie z odwagą, która nie była teatralna. I może dlatego ludzie jej wierzyli. Bo ona nie udawała siły - ona ją po prostu miała. Wystarczającą, żeby jeszcze znaleźć miejsce na uśmiech dla innych.
Dziś wielu będzie wspominać wielką aktorkę, artystkę, charakterystyczny głos. Ja będę pamiętał Panią Stasię, która mimo własnych ciemności potrafił rozdawać światło w ilościach hurtowych. Jakby miała go nieskończony zapas.

Powiązane

  • Krynica-Zdrój. 53. Festiwal im. Jana Kiepury - Stanisława Celińska

  • Stanisława Celińska: Nigdy nie pokazuj całej d.. zawsze tylko kawałek"

  • Stanisława Celińska gościem Radia Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera