Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: "Sen o Warszawie"

Podczas jednej z najbardziej dramatycznych scen „Miasta 44” Jana Komasy rozbrzmiewa pamiętny song Czesława Niemena „Dziwny jest ten świat”. Po tę przejmującą pieśń filmowcy – zarówno dokumentaliści, jak i fabularzyści – sięgają niezwykle często. Można ją usłyszeć m.in. w „Grze” (1968) Jerzego Kawalerowicza, „Tym okrutnym, nikczemnym chłopaku” (1972) Janusza Nasfetera, „Moim Nikiforze” (2004) Krzysztofa Krauzego, serialach – „Sposób na Alcybiadesa” (1997) Waldemara Szarka i „Nad rozlewiskiem…” (2012) Adka Drabińskiego.

Jerzy Armata poleca: "Sen o Warszawie"
fot: mat. dystrybutora

„Sen o Warszawie”
Reż. Krzysztof Magowski
Prod. Polska 2014


Nie mogło go zabraknąć także w pełnometrażowym dokumencie poświęconym artyście, który wchodzi na ekrany naszych kin. Na temat Niemena powstało kilka filmów. Na uwagę – choć z jakże odmiennych powodów – zasługują dwa: „Sukces” (1968) Marka Piwowskiego oraz właśnie „Sen o Warszawie” (2014) Krzysztofa Magowskiego. Ten pierwszy, posługując się metodami niezbyt fair, chwilami ośmieszał artystę, ten drugi przywrócił jego dobre imię, wyjaśniając wiele nieporozumień i kłamstw narosłych przez lata wokół niego. „Życie i kariera Niemena były sinusoidą. Sukces, a po chwili niezasłużony cios. To taki self-made man, człowiek, który sam siebie stworzył. Wyjechał ze Starych Wasiliszek, które w międzyczasie stały się częścią Rosji Sowieckiej. Trzeba pamiętać, że w 1958 roku nie było łatwo zaadaptować się w Polsce. Ale on dał sobie radę, przebił się i zrobił, jak na polskie warunki, niesamowitą karierę. W przeciwieństwie do innych muzyków był bardzo pracowity. Cały czas do czegoś dążył, poszukiwał nowych brzmień, zmieniał style. Podziwiałem go za wytrwałość i upór. A co najważniejsze, starał się być wiernym sobie, niezależnie od okoliczności. A przy okazji był dobrym człowiekiem” – opowiada Magowski, scenarzysta i reżyser „Snu o Warszawie”.

Niemen był artystą wszechstronnie utalentowanym: wokalistą, instrumentalistą, kompozytorem, autorem tekstów, malarzem. Nagrał wiele fantastycznych płyt. Ma na swym koncie także muzykę do kilkunastu filmów, zarówno fabularnych, m.in. „Dziewczyny do wzięcia” (1972) Janusza Kondratiuka, „Rodzina Leśniewskich” (1980) Janusza Łęskiego, „Powrót wabiszczura” (1989) Zbigniewa Rebzdy, dokumentalnych, m.in. „Wyszedł w jasny, pogodny dzień” (1971) Krzysztofa Wojciechowskiego, jak i animowanych, m.in. „Baba Jaga od 8.00 do 15.00” (1984) Leszka Komorowskiego.
„Całe szczęście, że żył” – powiedział po śmierci artysty Zbigniew Hołdys. A Gienek Loska wyznał: „Sprzedałbym duszę diabłu, żeby dorównać Niemenowi”. Film Krzysztofa Magowskiego niezwykle solidnie dokumentuje życie i twórczość tego znakomitego – zawsze wiernego swoim ideałom – artysty.


Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"