Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Body/Ciało”

Zawsze bardzo ceniłem filmy dokumentalne Małgorzaty Szumowskiej, poczynając od etiudy „Cisza” (1997), uznanej za jedną z najlepszych nakręconych w łódzkiej Szkole Filmowej, poprzez niezwykle wzruszającego „Mojego tatę Maćka” (2005), aż do fascynującej opowieści „A czego tu się bać?” (2006), poświęconej rytuałom, zwyczajom i wierzeniom dotyczącym śmierci, o których opowiadali mieszkańcy jednej z mazurskich wiosek. Zwyczajnie, jak o innych sprawach, ale jednocześnie szczerze, ze swadą i humorem. Oni śmierć już oswoili, nam w miastach brakuje czasu, by o niej myśleć. Paradoksalnie, powoduje to jeszcze większy strach przed jej nadejściem. „A czego tu się bać?” – dziwią się bohaterowie tego przejmującego, ale i zabawnego filmu.

Jerzy Armata poleca: „Body/Ciało”
foto: mat. promocyjne

„Body/Ciało”

Reż. Małgorzata Szumowska

Prod. Polska 2015

Najnowszy film Szumowskiej „Body/Ciało”, uhonorowany przed kilkoma tygodniami Srebrnym Niedźwiedziem za reżyserię na festiwalu berlińskim, wypływa z tamtego, zrealizowanego przed blisko dziesięciu laty dokumentu. Też opowiada o śmierci oraz o ludziach z nią nieoswojonych. I czyni to przejmująco, ale i zabawnie, niezwykle zabawnie. Szumowska zrealizowała bowiem komedię, ale dość specyficzną komedię. Nie jest to opowieść utrzymana w konwencji tzw. jaj z pogrzebu, a uśmiech, który pojawia się na twarzy podczas jej oglądania, spowodowany jest poprzedzającą go refleksją. A także ogromnym ładunkiem pozytywnej energii, w którą tym razem wyposażyła Szumowska swój film. Bo „Body/Ciało” to także opowieść o życiu, przede wszystkim o życiu. „Ten film musi opowiedzieć o absurdzie życia, jego pięknie, brzydocie, ale nade wszystko absurdzie. Bo nie mamy wpływu na życie, ono kieruje nami. Często najdziwniejszymi ścieżkami” – pisze Szumowska w reżyserskiej eksplikacji. Więc „czego tu się bać”?

Bohaterami „Body/Ciała” są dość cyniczny, rutynowany prokurator oraz jego cierpiąca na anoreksję córka, którzy nie mogą się pozbierać po nagłej i niespodziewanej śmierci osoby najbliższej – żony i matki. By powrócić do życiowej równowagi, próbują różnych sposobów, ze spirytystycznym włącznie.

Scenariusz filmu napisała Szumowska wspólnie z operatorem Michałem Englertem, z którym od dawna nadają na tej samej twórczej fali. W rolach głównych obsadziła uwielbianego Janusza Gajosa (to dla niego powstał ten scenariusz), Maję Ostaszewską oraz debiutującą Justynę Suwałę. Obsada w tym filmie, poczynając od ról głównych po epizodyczne, jest trafiona w dziesiątkę. To fascynujący aktorski koncert. Ale nade wszystko godna podkreślenia jest reżyseria, niezwykle dbała i precyzyjna w każdym detalu. Bo w tej opowieści wszystkie drobiazgi – tembr głosu, sposób chodzenia, strzępki rozmów, pomruk – są istotne. Wszak całe nasze życie składa się z drobiazgów.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne