Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

J. Armata poleca: Pod Mocnym Aniołem

Wojtek Smarzowski to bez wątpienia w tej chwili najbardziej gorące nazwisko polskiego kina. Na jego filmy się chodzi, o nich – bez względu na ocenę – się rozmawia, dyskutuje, pisze i co najważniejsze, pozostają one w głowach oglądających na długo po projekcji. Nie inaczej jest z dziełem najnowszym – „Pod Mocnym Aniołem”, opartym na uhonorowanej Nagrodą Nike książce Jerzego Pilcha.

J. Armata poleca: Pod Mocnym Aniołem
fot. Jacek Drygała
Pod Mocnym Aniołem, fot. Jacek Drygała
%gallery_23733%

PIĄTKOWA REKOMENDACJA FILMOWA
„Pod Mocnym Aniołem”

Reż. Wojtek Smarzowski
Prod. Polska 2013

Po dwóch zaledwie premierowych pokazach – w Krakowie i Warszawie – słychać wiele, różnych w ocenie, ale i w emocjach głosów. Odezwał się nawet sam pisarz, zachwycony obrazem „Smarzola”. W specjalnym liście obwieścił: „Obejrzałem film i poczułem natychmiastową ulgę, ciepło rozchodzące się po członkach, strachy pierzchły, ich miejsce zajęła brawura i poczucie wszechmocy. Zdumiewająco wierny istocie tekstu obraz jest wizją tak osobną, tak konsekwentną, tak dramatyczną, tak aluzyjną, iż powiedzieć, że jest to rzecz wybitna, to nic nie powiedzieć. (…) Bracia i Siostry! Zdrowie Wojtka i jego ludzi! Z dumą wstępuję w te szeregi – tak jest – jestem człowiekiem Reżysera – moje przeto również – Bracia i Siostry – zdrowie!”. Warto zauważyć, że nigdy dotąd przy przenoszeniu utworów Pilcha na ekran kinowy, telewizyjny czy na scenę nie było słychać takich zachwytów pisarza. I ja się do nich przyłączam – jako fan, i reżysera, i literata. Ta adaptacja, choć w dużej mierze „uzupełniona” w scenariuszu przez reżysera własnymi przemyśleniami, jest chyba najwierniejszą ekranizacją prozy Pilcha. Nie chodzi o przenoszenie słowa po słowie, strony po stronie, a o oddanie jej ducha.

Przeczytaj: Pod Mocnym Aniołem. Premiera

Historia Jerzego, „nałogowego” pisarza i nałogowego alkoholika, bawi, wstrząsa i… budzi nadzieję. Tak, budzi nadzieję. W twórczości Smarzowskiego, tej okrutnej wiwisekcji rzeczywistości, dostrzegam zawsze iskierkę nadziei. Każdy jego film kończy „spojrzenie z góry”. Kamera unosi się i spogląda z coraz większego oddalenia na portretowaną rzeczywistość. Tak jest i tutaj. Na środku ulicy, przy której mieści się tytułowa knajpa, widzimy głównego bohatera przywiezionego przez znajomego taksówkarza z kolejnego odwyku. Zawsze, w takich sytuacjach, szybko wysiadał z taksówki i wchodził do „Mocnego Anioła”. Tym razem waha się, przechodzą ludzie, przejeżdżają samochody, a on ciągle waha się… Dołująca to była „Pętla” Wojciecha Jerzego Hasa, oparta na opowiadaniu Marka Hłaski. Film kończył przeraźliwy dźwięk dzwonka. Dzwoni Krystyna, dziewczyna Kuby, chce się dostać do jego mieszkania, ale on jej nie otworzy, nie pozwoli mu tytułowa pętla zaciśnięta na szyi… Film Smarzowskiego daje nadzieję. Małą, trudną, ulotną, ale jednak nadzieję.

„Pod Mocnym Aniołem” w pewnej mierze wynika z Hasowskiej „Petli”, i „Żółtego szalika” Janusza Morgensterna, zresztą opartego także na prozie Pilcha. To filmy z tego samego pnia. A gdybyśmy spojrzeli na dotychczasową twórczość Smarzowskiego, to „anielskie” ślady można dostrzec w debiutanckiej „Małżowinie” czy telewizyjnym widowisku „Kuracja”. To jego mniej znane utwory. Może z ich nieznajomości biorą się głosy, że „Pod Mocnym Aniołem” to nie jest taki typowy „Smarzol”. Jest – zapewniam Państwa – uważny, mocny do bólu i odpowiedzialny za to, co czyni. Jak zawsze. O robocie reżyserskiej, muzyce Mikołaja Trzaski czy poziomie aktorstwa – nie piszę. Smarzowski od dawna pokazał, że w tych sprawach poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Poziomu Ligi Mistrzów, jak ktoś słusznie zauważył. I trafnie, bo zarówno Smarzowski, jak i Pilch to ludzie ceniący dobry futbol.


Jerzy Armata

Zdjęcia z premiery "Pod Mocnym Aniołem". Fot.: Paweł Krawczyk

%gallery_23747%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"