Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bartuś Obrochta zagra po 100 latach w Zakopanem

Dzięki współpracy Muzeum Tatrzańskiego z  Instytutem Sztuki PAN w Warszawie udało się odtworzyć, zdigitalizować i opublikować nagrania tradycyjnej muzyki Podhala

 Bartuś Obrochta  zagra po 100 latach w Zakopanem
Bartuś Obrochta i Juliusz Zborowski. Fot. Muzeum Tatrzańskie

Pierwsze znane nam historyczne nagranie folkloru muzycznego dokonane zostało w 1904 roku. Robert Zawiliński – filolog i etnograf z Krakowskiej Akademii Umiejętności nagrał śpiewki ludowe w wykonaniu Jana Krzeptowskiego – syna najsłynniejszego góralskiego muzykanta Jana Krzeptowskiego-Sabały. Dwa lata później stażysta z Muzeum w Lipsku, Willy Blossfeld nagrał na Podhalu, na kilkunastu wałkach Edisona  śpiewy i nuty góralskie.

W 1914 roku powstał największy zbiór dokumentów dźwiękowych z muzyką Podhala, którego twórcą był Juliusz Zborowski etnograf, badacz gwary i kultury materialej górali, wieloletni dyrektor Muzeum Tatrzańskiego.

Jak wspominał po latach (Juliusz Zborowski, Pisma Podhalańskie): ”... a na pierwszy ogień szedł grajek nad grajki, boży talent muzyki Podhala, Bartuś Obrochta”,  muzyk i przewodnik górski zaprzyjaźniony z Sabałą, Stanisławem Witkiewiczem, Henrykiem Sienkiewiczem,  czy Ignacym Paderewskim. To pod wpływem właśnie Bartusiowego muzykowania Karol Szymanowski skomponował  balet "Harnasie" .

W 2015 r. dzięki dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz dzięki współpracy Muzeum Tatrzańskiego z Instytutem Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie udało się po ponad 100 latach odtworzyć, zdigitalizować i opublikować kolekcję nagrań Juliusza Zborowskiego.

- Płyta stanowić będzie unikatowe źródło do poznania oryginalnego brzmienia dawnej muzyki Podhala  -  piszą autorzy wydania - a  zachowane nuty Bartusia Obrochty niewątpliwie staną się inspiracją do kultywowania i pielęgnowania góralskiego folkloru muzycznego…

W projekcie  udział wzięli  m in austriacki specjalista od nagrań na fonografie Edisona Franz Lechleitner, etnomuzykolodzy Aleksandra Szurmiak-Bogucka oraz Jacek Jackowski z Instytutu Sztuki PAN., Danuta Janusz z Muzeum Tatrzańskiego, dialektolog  Artur Czesak.

Ambasadorami projektu zostali znani muzycy podhalańscy Jan Karpiel-Bułecka, Krzysztof Trebunia-Tutka i Szymon Bafia

3 grudnia  2015 r -  premiera  wydawnictwa  " Rozpoczął tedy fonograf zbieranie melodii podhalańskich…"    w Gmachu Głównym Muzeum Tatrzańskiego o godz. 18.  

9 grudnia  -  promocyjne spotkanie w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie ul Długa 26/28 o godz. 17  

15 grudnia -  promocyjne spotkanie w Związku Podhalan  w Zakopanem ul.Kościuszki 4 godz 19.

Wstęp na wszystkie spotkania jest wolny. Podczas spotkań będzie można otrzymać także publikację z unikatowymi nagraniami.  
 

jdrużyńska/mat.pras Muzeum Tatrzańskiego

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"