Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Piwniczna: wyborcza dogrywka przed II turą

Posłuchaj rozmowy ze Zbigniewem Janeczkiem, kandydatem na burmistrza Piwnicznej

Piwniczna: wyborcza dogrywka przed II turą
%gallery_35955%

Joanna Porębska: W swoim programie wyborczym wytyka pan burmistrzowi, że źle gospodaruje miejską kasą, że pchną Piwniczną w spirale zadłużenia – podaje pan, że roczna obsługa 28,5 mln zł długu kosztuje milion 100 tys zł. Trzeba jednak pamiętać, że miasto sporo inwestowało, powstały przecież baseny, przebudowano ulicę Piłsudskiego, zmienił się park Węgielnik, szlak na Eliaszówkę, rozbudowano miejsko-gminny ośrodek kultury, wybudowano oczyszczalnię ścieków rozbudowano sieć wodno-kanalizacyjną. To wszystko kosztuje...

Zbigniew Janeczek: Moja kampania jest kampanią pozytywną. Niczego nie wytykam burmistrzowi, opracowałem po prostu program wyborczy na podstawie rozmów ze specjalistami, między innymi specjalistami od finansów gminy. Stwierdzili oni, że zadłużenie wynosi 28,5 mln, że od roku 2010 gmina pożyczyła 30 mln, natomiast obsługa długu wynosi 1,100 mln rocznie. I teraz, żeby oddłużyć gminę trzeba się naradzić z fachowcami.

Czyli na razie nie ma pan gotowogo pomysłu, jak oddłużyć Piwniczną?

Nie ma gotowego pomysłu, razem ze mną muszą się tym zająć specjaliści, którzy przeanalizują tegoroczny budżet i stwierdzą, jakie jest zagrożenie, że Piwniczna przekroczy dopuszczalny próg zadłużenia. Bo jeśli tak się stanie, to Regionalna Izba Obrachunkowa przejmie władzę nad naszymi finansami.

Ma pan pretensje do burmistrza Bogaczyka, że zadłużenie Piwnicznej jest tak duże?

Dług Piwnicznej jest duży. Inwestycje, które powstały, takie jak baseny na Radwanowie, rozbudowa domu kultury, czy rewitalizacja alejek w otoczeniu Pijalni Wód Mineralnych były potrzebne, tylko problem polega na tym, że one są niedokończane i generują długi. Te obiekty postrzegane są jako mało funkcjonalne. Mieszkańcy mówią, że trzeba było to zrobić, ale lepiej.

Jakie pomysły ma pan na ożywienie turystyki w Piwnicznej? Wiele domów wczasowych ledwo wiąże koniec z końcem, bo turyści, jeśli już się pojawią to rzadko.

Rozpoczęte przez burmistrza Bogaczyka inwestycje, kiedy zostaną doprowadzone do końca, jeżeli będą mądrze zarządzane wpłyną na podniesienie atrakcyjności gminy. Również most łączący Piwniczną ze słowackim Mniszkiem będzie miał duże znaczenie. Część turytów udających się na południe Europy, przejeżdżając przez Piwniczną na pewno się zatrzyma.

Trzeba jeszcze położyć nacisk na rozwój narciarstwa, na rozwój tras biegowych, na uatrakcyjnienie rynku w Piwnicznej, żeby nie straszył, a przyciągał turystów.

To skoro wspomniał pan o narciarstwie, czy warto toczyć batalię z ekologami o budowę stacji narciarskiej na górze Kicarz, czy może lepiej zainwestować w Suchą Dolina, która przecież była kiedyś perłą narciarstwa?

Moje wiadomości na temat Kicarza opierają się na tym, co burmistrz Bogaczyk mówił na spotkaniach z wyborcami. Kicarz jest piękną górą, leży w centrum Beskidu Sądeckiego. Gdyby zrobić inwentaryzację tego, co działo się wokół tej góry, to miałbym bardziej wyrobione zdanie. Część ludzi mówi, że Kicarz już nie należy do Piwnicznej, bo wszystko wykupili prywatni inwestorzy. Kolejna teoria jest taka, że ci, co kupili Kicarz zainwestowali na Mazurach są bardziej żeglarzami niż narciarzami i czasowo odstąpili od inwestycji w Piwnicznej. Cześć wyborców mówiła mi, że Kicarz nie będzie nigdy stacją narciarską, jest za niski, nie ma mikroklimatu, że bank w związku z tym nie da kredytu i może w tym leży przyczyna. Nie mniej kolejka na Kicarz jest wskazana, byłaby takim oknem na świat w stronę Jaworzyny, Łomnicy-Zdroju i dlatego należy walczyć, by Kicarz był atrakcją turystyczną.

A co z górą, na której jeździł pan kiedyś na nartach? Mówię o Suchej Dolinie.

Z Suchą Doliną jestem emocjonalnie związany, tam uczyłem się jeździć na nartach. Kolejki były takie, że do wyciągu trzeba było iść godzinę. Skończył się okres świetności Suchej Doliny. Ale tutaj też nie znam wszystkich starań, jakie poczyniono, by przywrócić blask tej stacji. Jedni oskarżają właścicieli wyciągów, ci oskarżają właścicieli gruntów, a jeszcze inni narzekają, że gmina nic nie zrobiła, żeby pomóc w przywróceniu świetności stacji.

Te spory zostawmy, czy pan ma jakieś palny dotyczące Suchej Doliny?

Trzeba się porozumieć z mieszkańcami i zacząć chociażby od jednego wyciągu krzesełkowego. Takie możliwości są i należy w tym kierunku iść, bo na górze są też trasy biegowe. I to jest również okno na świat w stronę Jaworek, Szczawnicy i Tylmanowej, tak że gra jest warta świeczki.

Będzie się pan starał przyspieszyć procedurę odłączenia Kosarzysk od Piwnicznej? Przekształcenie tego osiedla w sołectwo, w związku z tym, że liczba mieszkańców miasta spadłaby poniżej 1,5 tys. przyniosłoby Piwnicznej dodatkowo 1,5 mln zł w ramach subwencji oświatowej.

Było referendum i około 500 osób z Kosarzysk podpisało się za odłączeniem od Piwnicznej. Skorzystają na tym zarówno Kosarzyska, jak i Piwniczna. Ale trzeba się też zastanowić nad wynikającymi z takiego rozdziału stratami, jakie mogą ponieść mieszkańcy, o tym się nie mówi. Trzeba zrobić bilans zysków i strat i przedstawić go mieszkańcom.

Chce pan wprowadzić w Piwnicznej budżet obywatelski, wyborcy pana do tego przekonali?

Nie, po prostu budżet obywatelski sprawdza się w wielu samorządach, dlatego mieszkańcy Piwnicznej też powinni mieć możliwość decydowania o tym, na co wydawane są pieniądze z budżetu miasta. Najbardziej przydatne dla Piwnicznej propozycje inwestycji powinny być realizowane, wtedy mieszkańcy będą mieć poczucie, że władza wsłuchuje się w ich sugestie.

- I na koniec pytania od dziennikarzy Gazety Krakowskiej - jest pan za koncepcją budowy obwodnicy Piwnicznej z przeprawą mostową przez Poprad od stacji benzynowej przed wjazdem do Piwnicznej od strony Nowego Sącza, czy też za pomysłem budowy mostu przy obecnej kładce pieszej przy stacji PKP, by ruch nie przebiegał obok Pijalni Zdrojowej? Czy może lepiej wybudować tunel pod centrum miasta? Ten pomysł forsował burmistrz Bogaczyk.

Obwodnica jest konieczna, tylko w którym miejscu, to już trzeba skonsultować się między innymi z geodetami. Ja w tej chwili nie wiem, która koncepcja jest korzystniejsza dla gminy, ale trzeba zacząć działać, bo nasz rynek nie wytrzyma takiego ruchu samochodowego, a trzeba pamiętać, że budowany most łączący Piwniczną z Mniszkiem jeszcze ten ruch zwiększy.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne