Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Wysyłamy sztuczną inteligencję na sztuczną inteligencję”. AI zmienia zasady rekrutacji i pracy

Innowacyjność, tworzenie nowych pomysłów i samodzielne rozwiązywanie problemów - to najcenniejsze z ludzkich kompetencji. Ale rozwój sztucznej inteligencji może zmienić także ten obszar. Prof. Michał Ostrowicki (Wydział Filozoficzny UJ, założyciel Akademii Elektroniki) uważa, że przewagę zyskają osoby zdolne do twórczej współpracy z AI, choć oznacza to zarazem konieczność ponownego określenia miejsca człowieka w procesie pracy. "Mamy do czynienia pierwszy raz w historii człowieka z bytem inteligentniejszym od nas samych" - mówił prof. Ostrowicki na antenie Radia Kraków.

„Wysyłamy sztuczną inteligencję na sztuczną inteligencję”. AI zmienia zasady rekrutacji i pracy
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Czego dowiesz się z tej rozmowy:

  • Znajomość narzędzi AI będzie podstawową kompetencją zawodową, a jej znaczenie może objąć praktycznie całe spektrum rynku pracy.
  • Umiejętność promptowania i komunikowania się z AI może stać się ważniejsza niż obsługa konkretnego programu – przewagę zyskają osoby potrafiące trafnie definiować problemy i korzystać z potencjału systemów.
  • Najtrudniejszym problemem pozostaje granica ludzkiej decyzyjności. Jeśli system potrafi znaleźć rozwiązanie skuteczniej niż człowiek, coraz trudniej wyjaśnić, kiedy i na jakiej podstawie człowiek powinien jego decyzję zmienić.
  • AI różni się od wcześniejszych narzędzi, ponieważ uczestniczy w procesach dotychczas kojarzonych z ludzkim myśleniem, twórczością i autorstwem.
  • Ostrowicki traktuje rozwój AI przede wszystkim jako przemianę człowieka, a nie jako prosty wybór między technologicznym zagrożeniem a korzyścią.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z prof. Michałem Ostrowickim.

Sztuczna inteligencja przestaje być tylko narzędziem

Znajomość narzędzi sztucznej inteligencji coraz częściej staje się wymaganą kompetencją zawodową. Dla prof. Michała Ostrowickiego (Sidey Myoo) istotniejsza od samej umiejętności korzystania z AI jest jednak zmiana, która zachodzi w relacji człowieka z technologią. Po raz pierwszy stworzyliśmy system, do którego zwracamy się właśnie dlatego, że spodziewamy się odpowiedzi lepszej od tej, którą potrafilibyśmy sformułować sami.

Problem szczególnie wyraźnie widać w rekrutacji. Narzędzia AI mogą służyć zarówno kandydatowi przygotowującemu aplikację, jak i rekruterowi analizującemu zgłoszenia. Ostrowicki określa tę sytuację jako „wysyłanie sztucznej inteligencji na sztuczną inteligencję”. W takim układzie coraz trudniej odpowiedzieć na pytanie, gdzie dokładnie znajduje się miejsce na autonomiczną decyzję człowieka.

Czy to AI zatrudni nas w firmie? Prof. Spurek: "Spokojnie, na samym końcu i tak pojawi się stary, dobry człowiek"

Bartłomiej Ziaja

Bardzo ciekawa rzecz z perspektywy filozoficznej, że nagle pojawia się nam taki napis wielki, prawda, że tu musi zadecydować człowiek. Ale pytanie, co to ma oznaczać? Jakie ma być kryterium?

- zastanawia się rozmówca.

Profesor zwraca uwagę, że deklarowana zasada pozostawienia człowiekowi ostatecznej decyzji nie rozwiązuje problemu. Jeśli system przeanalizował określone parametry i wskazał najlepszego kandydata, człowiek potrzebuje innego kryterium, aby ten wybór odrzucić. Nie zawsze wiadomo jednak, czym miałoby ono być. Podobne napięcie staje się jeszcze wyraźniejsze tam, gdzie maszyna w określonych czynnościach osiąga większą precyzję niż człowiek, czego przykładem może być robotyka chirurgiczna.

Kraków dyskutuje o sztucznej inteligencji. Czy AI zapracuje na nasze emerytury?

Radio Kraków

Praca zmieni nie tylko narzędzia, ale także swoją strukturę

AI może objąć praktycznie całe spektrum zawodowe, choć w różnych branżach jej znaczenie będzie inne. Zmiana nie sprowadzi się do automatyzacji pojedynczych czynności. Dotknie także sposobu organizowania pracy, rozwiązywania problemów i zdobywania wiedzy.

Pojawienie się takich specjalizacji jak AI trainer czy prompt engineer jest jednym z pierwszych przejawów tej przemiany. Człowiek coraz częściej nie wykonuje zadania samodzielnie, lecz formułuje potrzebę, komunikuje ją systemowi i ocenia rezultat. W konsekwencji część sprawczości przenosi się z pracownika na technologię.

Mamy do czynienia pierwszy raz w historii człowieka z inteligentniejszym bytem od nas samych 

- zwraca uwagę profesor.

Ostrowicki odwołuje się przy tym do kartezjańskiego pojęcia res cogitans – „rzeczy myślącej”. W jego interpretacji sztucznej inteligencji nie można już traktować tak samo jak kolejnego technicznego narzędzia. Jej szczególność polega na zdolności przetwarzania wiedzy i tworzenia odpowiedzi, które w wielu sytuacjach przewyższają możliwości pojedynczego człowieka.

Dlatego prosty model „technologii dla człowieka”, którą można całkowicie kontrolować niczym wcześniejsze urządzenia, uważa za niewystarczający. AI staje się uczestnikiem procesu intelektualnego, a nie wyłącznie jego technicznym zapleczem.

Sztuczna inteligencja coraz potężniejsza. „To jedno z najpoważniejszych zagrożeń”

Rafał Nowak-Bończa

Umiejętność zadawania pytań stanie się kompetencją zawodową

Na rynku pracy coraz większą wartość mogą mieć osoby, które potrafią skutecznie komunikować się ze sztuczną inteligencją. Ostrowicki przewiduje strukturę przypominającą układ gwieździsty: w centrum znajdą się systemy AI dysponujące ogromnym zasobem danych i możliwości, wokół nich zaś ludzie potrafiący wydobyć z tego potencjału informacje potrzebne firmie.

Nie chodzi więc wyłącznie o techniczną znajomość konkretnej aplikacji. Istotna będzie umiejętność formułowania pytań, definiowania problemów i prowadzenia komunikacji z systemem. "Trzeba się uczyć promptować, trzeba się uczyć komunikować z tą sztuczną inteligencją, wykorzystywać ją, tak stosować, aby coś ludzkiego z tego pozostało" - mówi Ostrowicki.

No właśnie, co zostanie? Skoro AI przejmuje coraz większą część analizy, generowania treści i proponowania rozwiązań, trzeba określić, czym ma być „to coś ludzkiego”. Ostrowicki nie daje jednoznacznej definicji. Podkreśla natomiast, że zachowanie ludzkiego wymiaru współpracy z technologią będzie jednym z najważniejszych wyzwań.

Wszyscy staniemy się zbędni?

Jacek Bańka

Dlaczego przy AI trzeba zaznaczać, że jej użyliśmy?

Granica między narzędziem a samodzielnym uczestnikiem procesu twórczego staje się coraz mniej oczywista. Ostrowicki zwraca uwagę na pozornie drobną różnicę: nikt nie wymaga od autora deklaracji, że podczas pracy korzystał z młotka, maszyny do pisania czy tradycyjnego komputera. W przypadku generatywnej AI coraz częściej pojawia się natomiast obowiązek oznaczania treści lub informowania o wykorzystaniu systemu.

A teraz okazuje się, że musimy dawać znać, że użyliśmy narzędzia, jakim jest sztuczna inteligencja. Czyli pojawiają się znaki wodne, deklaracje wykorzystania sztucznej inteligencji. Dlaczego?

- zastanawia się gość Radia Kraków.

Ta konieczność ujawniania udziału AI świadczy – według filozofa – o tym, że sami nie traktujemy jej jak zwyczajnego narzędzia. Młotek zwiększa możliwości ręki, ale nie konkuruje z autorem o autorstwo wykonanego dzieła. Sztuczna inteligencja może natomiast współtworzyć tekst, obraz, koncepcję czy rozwiązanie problemu. Pytanie o jej użycie staje się więc również pytaniem o źródło pomysłu, sprawczość i autorstwo.

Wyjęta spod prawa? Prawo autorskie a sztuczna inteligencja

Marzena Florkowska

Człowiek może przestać być głównym źródłem pomysłów

Zmiana może dotknąć kompetencji, które dotąd uważaliśmy za szczególnie ludzkie: innowacyjności, nowatorstwa czy twórczego myślenia. Pracownik przyszłości może w mniejszym stopniu przedstawiać własne rozwiązania, a częściej prezentować i rozwijać propozycje wygenerowane przy współudziale AI.

Największą przewagę mogą osiągnąć nie ci, którzy próbują konkurować ze sztuczną inteligencją, lecz osoby potrafiące wejść z nią w twórczą relację.

- Bardzo bym chciał, żeby to się utrzymało. Chciałbym zobaczyć taką ludzkość, takiego człowieka, który wciąż na tym pomniku pozostaje jako uszlachetniony wiekopomny twór. A tutaj jednak ta asymetria pokazuje, że te pewne cechy najprawdopodobniej [...] po prostu przejmuje sztuczna inteligencja, nasza rola się zmienia - mówi profesor.

To jedna z najmocniejszych konsekwencji przedstawionej przez Ostrowickiego wizji. Nie chodzi wyłącznie o możliwość zastępowania ludzi w wykonywaniu konkretnych zawodów. Zmianie może ulec samo znaczenie kompetencji, które przez lata decydowały o wartości pracownika.

Musimy spokornieć. Nadchodzi koniec człowieka jako "pana stworzenia"

Jacek Bańka

AI jako kolejny etap ewolucji człowieka

Ostrowicki nie ujmuje przyszłości sztucznej inteligencji w prostą alternatywę: zagrożenie albo korzyść. Proponuje spojrzeć na nią jak na przemianę – kolejną w długiej historii człowieka i rozwijanej przez niego techniki.

Takie podejście nie oznacza ignorowania ryzyka. Rozwój AI wywołuje niepewność właśnie dlatego, że trudno przewidzieć skalę i kierunek zmian. Filozof odsuwa jednak pytanie o to, czy ostateczny bilans będzie pozytywny czy negatywny.

W tej perspektywie sztuczna inteligencja nie jest zewnętrznym dodatkiem do ludzkiej historii. Staje się częścią procesu, w którym człowiek od dawna przekształca siebie poprzez tworzone technologie. Otwarte pozostaje pytanie, jak wiele dotychczasowych funkcji oddamy systemom i co po tej zmianie będziemy uważać za kompetencję właściwą człowiekowi.

Edwin Bendyk: Sztuczna inteligencja - więcej wolności, mniej osobistej autonomii

Edwin Bendyk

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem