Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rynek mieszkań przesuwa się w stronę 50-latków. Polacy chcą większego komfortu

Zamiast kawalerek – domy i większe metraże. Na rynku mieszkaniowym widać zmianę pokoleniową i nowy typ kupującego. Coraz częściej to osoby w wieku 40–50 lat, które przez lata odkładały oszczędności i dziś szukają większego komfortu, decydują o kierunku zmian na rynku. Jak zauważa analityk Konrad Mitręga, ten trend to efekt dojrzewania pokolenia dobrze sytuowanych klientów, którzy odchodzą od małych mieszkań na rzecz większych lokali i domów w lepszych lokalizacjach.

Rynek mieszkań przesuwa się w stronę 50-latków. Polacy chcą większego komfortu
Fot. Pexels

Posłuchaj rozmowy

Ożywienie pozorne – wzrost kredytów to często refinansowanie

Według Biura Informacji Kredytowej we wrześniu liczba podpisanych umów kredytowych wzrosła o ponad połowę. Jak jednak zaznaczył Konrad Mitręga, analityk rynku nieruchomości, nie oznacza to prawdziwego boomu.

„Widać ożywienie, ale pamiętajmy, że baza jest bardzo niska. Przez ostatnie dwa lata mieliśmy systematyczne spadki” – mówił gość programu O tym się mówi. Część nowych kredytów to w rzeczywistości refinansowanie wcześniejszych zobowiązań z okresu wysokich stóp procentowych. „Klienci po prostu przenoszą się na tańsze kredyty, obniżając oprocentowanie” – dodał.

Nadpodaż mieszkań hamuje wzrost cen

Zdaniem Mitręgi nie należy oczekiwać gwałtownych wzrostów cen nieruchomości.

Mamy dużą nadpodaż mieszkań. Deweloperzy ruszyli z inwestycjami dwa lata temu, licząc na program 0% – ten jednak nie ruszył, a inwestycje zostały

– wyjaśnił.

W efekcie na rynku dostępnych jest znacznie więcej mieszkań, niż wynosi obecny popyt.

Analityk zwrócił uwagę, że w Krakowie problemem jest również ograniczona liczba działek pod zabudowę mieszkaniową. W połączeniu z rosnącymi kosztami pracy może to w przyszłości doprowadzić do umiarkowanego wzrostu cen, choć nie w najbliższych miesiącach.

Rośnie liczba mieszkań, ale i problemów. Skąd biorą się wysokie ceny?

Patryk Kubiak

Rosnące koszty pracy i brak nowych budowlańców

„W sektorze budowlanym brakuje młodych ludzi. Nie ma Polaków poniżej 30. roku życia” – mówił Mitręga.

Pomimo wysokich zarobków – nawet 40 zł netto za godzinę – zawód budowlańca nie przyciąga nowych pracowników. Z kolei odpływ części ukraińskich robotników po 2022 roku dodatkowo pogłębia problem.

Według eksperta właśnie rosnące koszty pracy i brak siły roboczej będą jednym z głównych czynników wzrostu cen w przyszłości.

Nowe obowiązki dla deweloperów podniosą koszty

Od nowego roku deweloperzy będą musieli budować także miejsca tymczasowego schronienia. To kolejny czynnik zwiększający koszty inwestycji.

Wszystkie pomysły miasta na obciążanie deweloperów kosztami dróg, chodników czy schronów ostatecznie zapłaci klient

– stwierdził Mitręga.

Dodał, że dziś koszt wytworzenia metra kwadratowego mieszkania w Krakowie sięga 10–12 tys. zł, przy średniej cenie sprzedaży 17 tys. zł. „Jeśli koszt zrówna się z ceną sprzedaży, deweloperzy po prostu przestaną budować” – zaznaczył.

Podatek od pustostanów w Krakowie? „To nie uderzy w deweloperów, tylko w kupujących”

Bartłomiej Ziaja

Rynek gotowych mieszkań i nowy typ kupującego

Ekspert wskazał, że zmienia się także struktura popytu.

„Dziś rynek to w dużej mierze gotowe mieszkania. Klienci rzadziej kupują tzw. dziurę w ziemi” – mówił. Zmienia się również profil kupujących.

„Rynek przechodzi w stronę 40- i 50-latków – ludzi, którzy odłożyli środki i szukają większego komfortu” – dodał. W efekcie coraz większym zainteresowaniem cieszą się większe mieszkania i domy, a nie małe lokale na start.

To z kolei odzwierciedla zmiany demograficzne – w Polsce jest coraz mniej młodych ludzi, którzy wchodzą na rynek mieszkaniowy.

Trend poszukiwania większego komfortu nie dotyczy tylko Małopolski, ale wszystkich dużych aglomeracji. Jak zauważa doradca kredytowy z Wrocławia, klienci w dużych miastach coraz częściej rezygnują z kawalerek na rzecz budowy domów pod miastem, szukając stabilnego finansowania.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego