Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rośnie liczba mieszkań, ale i problemów. Skąd biorą się wysokie ceny?

Rośnie liczba mieszkań, ale także liczba problemów – dostępność cenowa, jakość, rozmieszczenie geograficzne. Prof. Bartłomiej Marona z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie nie pozostawia złudzeń: bez reform planistycznych i wsparcia publicznego poprawy nie będzie.

Rośnie liczba mieszkań, ale i problemów. Skąd biorą się wysokie ceny?
Fot. Pexels
  • Luka czynszowa dotyczy nawet 30% Polaków – to osoby zarabiające za mało na mieszkania rynkowe i za dużo na mieszkania socjalne.

  • Dwa raporty, dwa spojrzenia – Habitat for Humanity Poland analizuje potrzeby i możliwości obywateli, Alior Bank skupia się na dostępności zasobów mieszkaniowych.

  • Regionalizacja i jakość zasobów – dostępność mieszkań nie pokrywa się z lokalizacjami, w których ludzie chcą mieszkać, a wiele lokali jest w złym stanie technicznym.

  • Ceny mieszkań nie są zawyżane przez fundusze inwestycyjne – większe znaczenie mają niedostępność gruntów i długotrwałe procedury planistyczne.

  • Potrzeba wsparcia publicznego – rynek nie zapewni mieszkań wszystkim, konieczne są działania samorządów i państwa.

Posłuchaj rozmowy

Mieszkalnictwo w Polsce: więcej mieszkań, ale nie dla każdego

Liczba mieszkań rośnie, lecz dla niemal jednej trzeciej Polaków pozostają one poza zasięgiem finansowym. Raport Fundacji Habitat for Humanity wskazuje, że tzw. luka czynszowa obejmuje osoby zarabiające zbyt mało na zakup lub wynajem rynkowy i zbyt dużo, by skorzystać z pomocy publicznej. 

Luka czynszowa istnieje od wielu lat. Ona się zmniejsza, ale nadal szacuje się ją na około 30 procent

– przypomina prof. Bartłomiej Marona.

Ekspertka o rynku mieszkań: trudno mówić o drastycznym spadku cen, a raczej o urealnieniu oferty

Jacek Bańka

Optymizm prognoz zderza się z rzeczywistością portfeli

Opublikowany przez ekspertów Alior Banku raport zapowiada, że już w 2028 roku zasób mieszkaniowy pokryje potrzeby demograficzne kraju. Analiza ta koncentruje się jednak wyłącznie na liczbie lokali. – „Alior Bank analizuje dostępność zasobową, czyli to, ile mieszkań fizycznie istnieje. Tymczasem Fundacja Habitat bada realne możliwości nabycia lokalu. To zupełnie różne perspektywy” – wyjaśnia profesor. Spadek liczby ludności nie oznacza automatycznej poprawy dostępności, bo o poziomie popytu decyduje struktura i dochody gospodarstw domowych.

Deficyt mieszkaniowy ma wymiar geograficzny

Nawet przy odpowiedniej liczbie lokali ich rozmieszczenie nie pokrywa się z preferencjami obywateli. – „W powiatowym mieście może powstać tysiąc mieszkań, ale młodzi ludzie chcą mieszkać w Krakowie czy Warszawie” – zauważa ekspert. Różnice regionalne pogłębiają się, zwłaszcza w dużych aglomeracjach, gdzie popyt jest największy.

Polityka mieszkaniowa bez kierunku. Prof. Marona: Trzeba konsensusu i długofalowego planu

Jacek Bańka

Standard i metraż w tyle za Europą

Średnia powierzchnia mieszkania na osobę w Polsce to 29 m² – o 12 m² mniej niż przeciętnie w Europie Zachodniej. Jakość wielu lokali, zarówno komunalnych, jak i prywatnych, pozostaje niska. – „Deprywacja mieszkaniowa wynikająca ze złego stanu technicznego lokali jest szczególnie wysoka. Nie tylko liczba, ale i jakość mieszkań wymaga poprawy” – podkreśla prof. Marona.

Skąd biorą się wysokie ceny?

Winą za drożyznę nieruchomości często obarcza się fundusze inwestycyjne. Profesor uważa to za mit: – „Fundusze instytucjonalne to margines polskiego rynku. Mówimy o kilkunastu tysiącach mieszkań, głównie na wynajem”. Prawdziwe powody są dwa: brak tanich gruntów oraz przewlekłe procedury administracyjne. – „Czas to pieniądz. Jeśli inwestycja rozciąga się na sześć lat, to oczekiwana stopa zwrotu musi być wyższa, a zatem mieszkania droższe” – dodaje.

Państwo i samorządy muszą włączyć się do gry

Rynek prywatny nie rozwiąże problemu dostępności. Kluczowe są reformy planowania przestrzennego, usprawnienie procesu inwestycyjnego i budownictwo społeczne finansowane przez sektor publiczny. – „Mieszkanie to nie tylko produkt inwestycyjny czy towar. To dobro podstawowe, które powinno być współtworzone i zapewniane również przez władze publiczne” – podsumowuje prof. Marona.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem