Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polska żywność jest w miarę tania, ale jej produkcja coraz droższa. Prof. Nowak o granicach systemu

Spadki cen paliw nie zmieniają sytuacji rolników, a koszty produkcji wciąż rosną. Prof. Czesław Nowak (Akademia Tarnowska) zwraca uwagę, że największym problemem pozostaje nie rynek, lecz struktura, w której rolnik otrzymuje tylko ułamek ceny produktu. "Ciągle się powtarza ten sam problem - bardzo dużej i rosnącej różnicy pomiędzy ceną na półce a ceną dla rolnika. Na jednym z portali rolniczych zobaczyłem określenie „januszerka cenowa”. Nazywałem to kiedyś łagodnie: zamiast wspólnej polityki rolnej mamy wspólną politykę cenową dalszego ciągu łańcucha żywnościowego" - mówił prof. Nowak na antenie Radia Kraków.

Polska żywność jest w miarę tania, ale jej produkcja coraz droższa. Prof. Nowak o granicach systemu
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • Spadek cen paliw nie rozwiązuje problemów rolników, ponieważ kluczowy olej napędowy pozostaje drogi.
  • Wsparcie w postaci zwrotu akcyzy lub dopłat jest możliwe – istnieją sprawdzone rozwiązania w UE.
  • Największym problemem jest nierównowaga w łańcuchu żywnościowym i niski udział rolnika w cenie produktu.
  • Obniżenie VAT na żywność bez reform systemowych nie przyniesie trwałej zmiany.
  • Europejskie rolnictwo traci konkurencyjność wobec krajów takich jak Brazylia czy Argentyna.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z prof. Czesławem Nowakiem.

Ceny paliw – ograniczona ulga dla rolników

Obniżki cen paliw nie przekładają się wprost na poprawę sytuacji rolników. Jak mówi prof. Czesław Nowak, kluczowy pozostaje koszt oleju napędowego, który nadal jest wysoki i ma podstawowe znaczenie dla funkcjonowania gospodarstw. To on determinuje koszty pracy maszyn i transportu.

Po pierwsze - część rolników odlicza VAT, po drugie - olej napędowy nadal jest bardzo drogi, a dla rolników to paliwo, które ma większe znaczenie niż benzyna.

- tłumaczy prof. Nowak.

Ceny paliw w dół, ale na jak długo? Ekonomista o możliwych scenariuszach

Jacek Bańka

Profesor wskazuje, że wsparcie dla rolników mogłoby przyjąć formę zwiększonego zwrotu akcyzy lub dopłat, które funkcjonują już w innych krajach UE. Jak podkreśla, skoro takie rozwiązania działają w innych krajach UE, trudno twierdzić, że w Polsce byłyby niemożliwe:

Grecy zrobili rozsądną rzecz - zwracają trochę za nawozy (15-16 procent), za paliwo około 16 eurocentów. Czyli są już doświadczenia w Unii Europejskiej. U nas często stosuje się taki argument, że owszem, ale to Komisja Europejska musi wyrazić zgodę. Skoro nie bylibyśmy pierwsi, to znaczy, że takie rozwiązania są możliwe.

Ekspert zwraca uwagę na trwałą dysproporcję między ceną, jaką płaci konsument, a wynagrodzeniem rolnika. Jak dodaje, to zjawisko nie tylko utrzymuje się od lat, ale może się pogłębiać wraz ze wzrostem kosztów produkcji:

Ciągle się powtarza ten sam problem, a mianowicie bardzo dużej i rosnącej różnicy pomiędzy ceną na półce a ceną dla rolnika. Na jednym z portali rolniczych zobaczyłem określenie „januszerka cenowa”. Nazywałem to kiedyś łagodnie, że zamiast wspólnej polityki rolnej mamy wspólną politykę cenową dalszego ciągu łańcucha żywnościowego.

VAT na żywność a granice systemu podatków i przywilejów

Prof. Nowak podkreśla, że obniżenie VAT na żywność może być uzasadnione, ale tylko w powiązaniu ze zmianami systemowymi. Zwraca uwagę na wysokie wydatki Polaków na żywność oraz napięcia między polityką podatkową a utrzymywaniem przywilejów.

Jak popatrzymy na oczekiwania podatników, to ja jako podatnik naprawdę uważam, że są granice. Parę zmian strukturalnych powinno być wprowadzone, jeżeli VAT rzeczywiście zostanie wycofany do zera. To jest rozsądne, bo żywność dotyczy nas wszystkich, a my ciągle na tle Unii Europejskiej wydajemy na żywność dużo, bo to 25 procent. To jest jedna z najgorszych wartości w całej Unii. Inne państwa wydają dużo mniej. Mało tego, ta żywność polska jest relatywnie tania w stosunku do Unii Europejskiej. Jeśli średnia to 100, to u nas to jest 85, czyli mniej płaci się tylko w dwóch krajach – na Słowacji i w Rumunii. Dlatego zmiana z pięciu na zero nie spowoduje cudów. Łatwo jest mówić „likwidujmy podatki”, szczególnie będąc w opozycji. Nie mówi się tego, gdy jest się w rządzie. KRUS jest szalenie kosztowny i gdyby ograniczyć go tylko do rolników faktycznie prowadzących działalność, to byłaby taka możliwość. Ale nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. Weto prezydenckie, które zablokowało pojęcie aktywnego rolnika, też ma swoje konsekwencje. W Polsce istnieje absurdalna relacja KRUS-u do liczby rolników i w obecnej wersji to się nie powinno utrzymać. Albo podatki, albo przywileje.

Ryszard Pagacz: W Małopolsce nie ma za dużo producentów zbóż. To nie jest wielka skala problemu, ale on jest

Agnieszka Wrońska-Bęben

Rynek nawozów i realne ograniczenia produkcji

Profesor wskazuje na przewagę Polski, ale też na ograniczenia. Podkreśla, że ograniczenie ich stosowania może obniżyć wydajność produkcji, co wprost przekłada się na podaż żywności.

To już nie jest kwadratura koła, tylko szaleństwo cenowe. Ale sytuacja Polski na tle innych państw Unii nie jest zła. Mamy relatywnie dobrą sytuację z siarką – mamy Osiek, mamy KGHM, który produkuje dużo kwasu siarkowego. Z drugiej strony spójrzmy inaczej – Polska zużywa dużo nawozów. Często mówimy, że polska żywność jest zdrowa, bo rolnik używa mało nawozów, ale to nie jest do końca prawda. Mniej nawozów używają Duńczycy, Niemcy czy Słowacy. A mniej nawozów to znaczny spadek wydajności z hektara – w skrajnych przypadkach nawet do 50 procent.

Rolnictwo w potrzasku: drogi prąd, niskie ceny, gnijące plony

Jacek Bańka

Rosnące koszty energii i produkcji w Europie wzmacniają konkurencję ze strony krajów Mercosuru. Szczególnie Brazylia, dzięki swojej pozycji energetycznej i produkcji bioetanolu, ma uprzywilejowaną pozycję.

Brazylia to potęga, bo produkuje 27 procent światowego bioetanolu, a cała Unia Europejska to jest pięć procent. Ma własne zasoby ropy naftowej i nawet konflikt w cieśninie Ormuz nie będzie dla niej ciosem. To oznacza, że sytuacja Mercosuru się poprawi, a my możemy stracić konkurencyjność w regionie. To jest bardzo realistyczne.

Czy tania wołowina z Mercosuru zagrozi polskim rolnikom?

Jacek Bańka

Australia – konkurencja o innym charakterze

A umowa handlowa z Australią? Profesor uważa, że nie jest takim zagrożeniem jak Mercosur:

Australia jest naprawdę daleko i ma jeszcze lepsze rynki zbytu niż Europa – Chiny, Japonia. Europa może być dla nich mniej atrakcyjna. Ale to jest jedno z niewielu rolnictw na świecie, które praktycznie nie ma dotacji. Oni są najbardziej rynkowym rolnictwem na świecie i to decyduje o ich sile. Mają znakomite warunki do produkcji zwierzęcej – szczególnie jeśli chodzi o jagnięcinę i produkty owczarskie.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania