Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gdy czas działa przeciwko sądom. Dr Czarnecki o procesie w sprawie śmierci Jerzego Ziobry

Proces dotyczący śmierci ojca Zbigniewa Ziobry trwa prawie 20 lat. Zdaniem dr. Pawła Czarneckiego z Wydziału Prawa i Administracji UJ wpływają na to chociażby kosztowne opinie biegłych, skomplikowany charakter spraw medycznych oraz wieloletnie postępowania odwoławcze. „Sąd nie jest lekarzem, dlatego musi korzystać z opinii ekspertów. Jeśli pojawiają się jakieś rozbieżności między biegłymi, to samo postępowanie niestety się wydłuża” – mówił w Radiu Kraków Paweł Czarnecki.

Gdy czas działa przeciwko sądom. Dr Czarnecki o procesie w sprawie śmierci Jerzego Ziobry
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Czego dowiesz się z tej rozmowy:

  • Dr Paweł Czarnecki wskazuje, że długość procesu wynika przede wszystkim ze złożoności sprawy medycznej, konieczności korzystania z opinii biegłych oraz politycznego ciężaru postępowania.
  • Ekspert podkreśla, że w sprawach o błędy medyczne nie wystarczy wykazać, że leczenie mogło wyglądać inaczej; konieczne jest ustalenie konkretnych uchybień i ich wpływu na los pacjenta.
  • Sprawa była umarzana, wracała do sądu, a od 2018 roku znajduje się w sądzie odwoławczym po wyroku uniewinniającym lekarzy w pierwszej instancji.
  • Zmiany w prawie dotyczące kosztów postępowania mogły, według rozmówcy, zabezpieczać interesy oskarżycieli posiłkowych w tej sprawie.
  • Dr Czarnecki ocenia, że przedawnienie byłoby porażką wymiaru sprawiedliwości, ale przewiduje raczej wydanie wyroku niż zakończenie sprawy przez przedawnienie.

Posłuchaj rozmowy Rafała Nowaka-Bończy z dr. Pawłem Czarneckim.

Proces w sprawie śmierci Jerzego Ziobry, ojca Zbigniewa Ziobry, trwa od lat i należy do najbardziej złożonych spraw medyczno-karnych ostatnich dekad. Dotyczy odpowiedzialności lekarzy, ale przez cały czas pozostaje też sprawą obciążoną politycznym kontekstem.

Sąd nie przesłucha biegłych z Lozanny. Wyrok w sprawie Jerzego Ziobry 23 lipca

Radio Kraków

Dwie dekady procesu: medycyna, polityka i ostrożność sądów

Dr Paweł Czarnecki podkreśla, że tak długie postępowanie nie ma jednej przyczyny. Wskazuje przede wszystkim na złożoność spraw medycznych, w których sąd nie może oprzeć się na intuicji ani prostym opisie zdarzeń, ale musi korzystać z opinii biegłych. Jak tłumaczy, trzeba wskazać konkretne uchybienia konkretnych lekarzy i ich wpływ na los pacjenta.

Rozmówca zwraca też uwagę na polityczny ciężar sprawy - bezpośrednie zainteresowanie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego procesem dotyczącym jego rodziny mogło wpływać na ostrożność organów postępowania. Nie oznacza to automatycznie określonego rozstrzygnięcia, ale mogło zmienić sposób prowadzenia czynności procesowych.

- Proces karny decyduje o losie konkretnej osoby, tutaj grupy osób. Ubolewać należy, że 20 lat… I proszę pamiętać, że to jeszcze nie jest koniec procesu. Jeśli wyrok zostanie wydany 23 lipca, takie przynajmniej są dzisiaj wskazówki czy oczekiwania, plan sądu, to poczekamy jeszcze, bo może być procedura odwoławcza - tłumaczy dr Czarnecki.

Proces odwoławczy ws. leczenia Jerzego Ziobry wznowiony po blisko czteroletniej przerwie

Radio Kraków

Opinie biegłych jako najtrudniejszy element sprawy

Ekspert wyjaśnia, że w sprawach dotyczących błędów medycznych szczególne znaczenie mają opinie specjalistów. To one pozwalają sądowi ocenić, czy działania lekarzy były prawidłowe, czy doszło do uchybień i czy miały one znaczenie dla stanu pacjenta. Czarnecki zaznacza, że w takich procesach samo przekonanie, że leczenie mogło wyglądać inaczej, nie wystarcza.

Problemem jest także znalezienie biegłych gotowych do oceny postępowania innych lekarzy, zwłaszcza gdy sprawa ma duży ciężar publiczny. W tym procesie korzystano z opinii specjalistów z różnych dziedzin i ośrodków, także zagranicznych, co wydłuża postępowanie i znacząco zwiększa jego koszty.

Sąd nie jest lekarzem, dlatego musi korzystać z opinii ekspertów. Jeśli pojawiają się jakieś rozbieżności między biegłymi, to samo postępowanie się niestety wydłuża

mówi gość Radia Kraków.

Dr Czarnecki przypomina, że zdarzenie, którego dotyczy proces, miało miejsce w 2006 roku. Po drodze zapadały decyzje prokuratorskie, część z nich podlegała kontroli sądowej, a rodzina zmarłego wystąpiła z subsydiarnym aktem oskarżenia. W pierwszej instancji sąd uniewinnił czterech lekarzy, uznając, że ich zachowanie nie wypełniało znamion przestępstwa.

Od wyroku złożono apelacje. Jak wyjaśnia rozmówca, sprawa od 2018 roku pozostaje w sądzie odwoławczym. Możliwe są różne scenariusze: utrzymanie wyroku w mocy, zmiana orzeczenia albo uchylenie go i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Dlaczego wykorzystano biegłych z zagranicy?

Piotr Łęgowski

Zmiana prawa i koszty postępowania

Koszty procesu? Dr Czarnecki tłumaczy, że co do zasady osoba przegrywająca proces może zostać obciążona jego kosztami. W sprawach medycznych mogą być one bardzo wysokie, przede wszystkim z powodu kosztownych opinii biegłych.

Ekspert mówi, że zmiana przepisów po 2016 roku mogła zabezpieczać interesy oskarżycieli posiłkowych w tej konkretnej sprawie, tak aby rodzina nie musiała ponosić określonych kosztów. Zaznacza jednak, że także wcześniejsza wykładnia przepisów mogła pozwalać na nieobciążanie ich kosztami. "Zmiana, którą wprowadzono w 2016 roku, miała zabezpieczać sprawę kosztów, żeby rodzina oskarżyciela posiłkowego, czytaj rodzina ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, ich nie ponosiła.

Rozmówca bardzo ostrożnie mówi o możliwości przedawnienia. Wyjaśnia, że po upływie ustawowego terminu postępowanie trzeba zakończyć, niezależnie od etapu sprawy. Sąd nie może wtedy dalej procedować ani wydać wyroku po terminie.

Dr Czarnecki ocenia, że każde przedawnienie należy traktować jako porażkę wymiaru sprawiedliwości, bo oznacza zmarnowanie czasu, pracy i środków. Nie przesądza jednak, że w tej sprawie ktoś celowo dąży do przedawnienia. Przyznaje natomiast, że w praktyce prokuratorzy w wielu sprawach bywają zainteresowani takim finałem, bo kończy on postępowanie bez konieczności merytorycznego rozstrzygnięcia.

Z chwilą, gdy minie magiczna data, niezależnie gdzie jest ustawiona, proces przerywamy. Nawet w pół zdania. Nie wolno wydawać wyroku po tym terminie. (…) Czy to jest porażka wymiaru sprawiedliwości? Tak. Każde przedawnienie trzeba traktować jako porażkę wymiaru sprawiedliwości

- tłumaczy dr Czarnecki.

Ziobro w USA. Majcherek: „Czy zostanie wiecznym tułaczem? Wiele na to wskazuje”

Piotr Łęgowski

Wyrok możliwy, ale pewności nie ma

Dr Czarnecki zastrzega, że mówi o własnej prognozie, a nie o pewnym rozstrzygnięciu. Jego zdaniem bardziej prawdopodobny jest wyrok niż przedawnienie przed zaplanowanym terminem. Przewiduje, że sąd może utrzymać uniewinnienie lekarzy albo zmienić wyrok w drobnym zakresie, bez uchylania go do ponownego rozpoznania.

To jednak pozostaje oceną eksperta. Sam rozmówca podkreśla, że data może się zmienić, mogą pojawić się kolejne wnioski dowodowe, a ostateczne rozstrzygnięcie zależy od sądu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA