Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sąd nie przesłucha biegłych z Lozanny. Wyrok w sprawie Jerzego Ziobry 23 lipca

Sąd Okręgowy w Krakowie nie uwzględnił wniosku prokuratury, która domagała się przesłuchania biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie – autorów opinii na temat leczenia zmarłego w krakowskim szpitalu w 2006 r. Jerzego Ziobry. Wyrok w tej sprawie ma zapaść 23 lipca.

Sąd nie przesłucha biegłych z Lozanny. Wyrok w sprawie Jerzego Ziobry 23 lipca
Sąd, zdjęcie ilustracyjne. / fot: Marek Lasyk

Po blisko czteroletniej przerwie we wtorek przed Sądem Okręgowym w Krakowie kontynuowany był proces odwoławczy czterech lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego, dotyczący ewentualnych błędów w leczeniu zmarłego w krakowskim szpitalu w 2006 r. Jerzego Ziobry, ojca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Sąd czekał w tej sprawie na opinię biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Ekspertyza wpłynęła w maju br.

Szwajcarscy biegli ocenili, że w przypadku leczenia pacjenta – zgodnie ze światowymi zaleceniami – korzystniejszym wyborem dla niego byłoby wszczepienie bypassów, a więc operacja kardiochirurgiczna, zamiast wybranego przez krakowskich lekarzy założenia stentów – angioplastyki wieńcowej. Wskazali jednocześnie, że jest to zalecenie, a wybór leczenia należy do lekarza. Zwrócili także uwagę, że w przypadku wszczepienia bypassów istniałoby wysokie ryzyko krwawienia z powodu stosowanej wobec chorego terapii i zauważyli, że ryzyko to mogło wpłynąć na wybór wszczepienia stentów.

Opinia biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie dotycząca leczenia Jerzego Ziobry w krakowskim szpitalu w 2006 r. podzieliła stronę skarżącą.

Według prokuratora opinia szwajcarskich ekspertów zawiera sprzeczności. W trakcie rozprawy zawnioskował o przesłuchanie biegłych w formie wideokonferencji, żeby doprecyzowali kwestie dotyczące diagnozy i wyboru w ich ocenie najlepszego leczenia.

„Wydawało się, że to będzie Święty Graal. Niestety uważam, że ta opinia tych oczekiwań nie spełniła. Zawiera pewne sprzeczności, nie odpowiada na fundamentalne pytania, które mają kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy” – stwierdził prokurator Eryk Stasielak z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

Innego zdania byli pełnomocnicy rodziny, którzy ocenili, że ekspertyza jest „klarowna, jasna i nie budzi wątpliwości”. Zwracali oni uwagę na fragmenty opinii wskazujące, że lekarze wybrali niewłaściwe leczenie.

Zdaniem adwokata Krzysztofa Nocka swoim wnioskiem prokuratura wykazała „brak lojalności wobec oskarżycieli posiłkowych”, a mecenas Adam Gomoła reprezentujący rodzinę Jerzego Ziobry powiedział, że prokurator nie zapoznał z wnioskiem „swoich sojuszników”. Jego zdaniem wniosek prokuratora zmierzał do przedłużenia postępowania, a w efekcie umorzenia sprawy ze względu na przedawnienie. 2 lipca minie 20 lat od śmierci pacjenta.

Z wnioskiem prokuratora o dopytanie biegłych z Lozanny nie zgodzili się również obrońcy czterech lekarzy. Przekonywali oni sąd, że „wszystko, co jest potrzebne do orzekania, znajduje się w materiałach sprawy”. Mec. Krzysztof Bachmiński cytował fragmenty opinii, zgodnie z którymi krakowscy lekarze nie naruszyli sztuki lekarskiej. Obrońcy przyznawali, że nie da się w tej sprawie uniknąć jakichkolwiek wątpliwości, ale jednocześnie nie ma przesłanek, by uchylić wyrok uniewinniający lekarzy. Adwokaci wyrazili nadzieję, że sąd zdąży orzec merytorycznie w tej sprawie przed przedawnieniem i utrzyma w mocy wyrok uniewinniający.

Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury, oceniając, że opinia nie jest – jak wskazywano – niejasna albo niepełna.

Sędzia Wojciech Domański wyjaśnił, że gdyby zarzuty podnoszone w apelacji były niezasadne – sąd może utrzymać wyrok w mocy nawet po upłynięciu terminu przedawnienia. Poinformował też, że termin przedawnienia w tej sprawie minie w sierpniu – w związku z przepisami covidowymi, które przedłużyły o 42 dni termin przedawnienia.

Jerzy Ziobro był leczony od 22 czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 r. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie. W 2011 r. rodzina zmarłego złożyła w sądzie własny akt oskarżenia. Oskarżeni zostali: ówczesny kierownik II Oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef Pracowni Hemodynamiki prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K.

Medyków oskarżono, że „pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (...) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego pacjent 2 lipca 2006 r. zmarł”. Zarzuty dotyczyły nieprawidłowej diagnozy i wyboru nieprawidłowego leczenia – m.in. przeprowadzenia zabiegu angioplastyki wieńcowej zamiast operacji kardiochirurgicznej, braku konsultacji kardiochirurgicznej, nieprawidłowości w leczeniu farmakologicznym. Oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych czynów.

W 2016 r. do sprawy po stronie oskarżycieli przystąpiła prokuratura i proces toczył się z oskarżenia publicznego.

W lutym 2017 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia uznał, że nie było związku między działaniami lekarzy a śmiercią pacjenta i uniewinnił czwórkę lekarzy. W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że zebrany materiał dowodowy – wiarygodny i miarodajny w ocenie sądu – nie dał podstaw do przyjęcia, że postępowanie oskarżonych nosiło cechy błędu medycznego, skutkującego narażeniem pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Apelacje od wyroku wnieśli oskarżyciel publiczny i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych oraz jeden z oskarżycieli posiłkowych.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA