Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Dlaczego wykorzystano biegłych z zagranicy?

Po trzech latach oczekiwania dotarła ekspertyza ze Szwajcarii dotycząca śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Dlaczego sięgnięto po opinie zagranicznych biegłych? „To bardzo rzadka sytuacja, nie spotkałem się z nią w mojej praktyce” – podkreślał dr hab. Szymon Tarapata z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Postępowanie trwa już niemal 20 lat i wciąż budzi pytania o tempo i koszty wymiaru sprawiedliwości.

Sprawa śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Dlaczego wykorzystano biegłych z zagranicy?
Fot. pexels

Dowiesz się z rozmowy:

  • dlaczego sprawy medyczne trwają tak długo i są skomplikowane
  • czym jest subsydiarny akt oskarżenia i jak działa w praktyce
  • dlaczego powołano zagranicznych biegłych i ile to kosztuje
  • czy sprawa może zakończyć się przedawnieniem

Posłuchaj audycji

Dlaczego ten proces trwa tak długo?

– Po trzech latach oczekiwania dotarła ekspertyza ze Szwajcarii dotycząca śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Dlaczego ten proces trwa już prawie dwadzieścia lat i wciąż nie może się zakończyć?

Dr hab Szymon Tarapata:
To jest sprawa bardzo specyficzna, ale trzeba zacząć od ogólnej uwagi – postępowania dotyczące błędów medycznych należą do najbardziej skomplikowanych. Wymagają zaangażowania zespołów specjalistów, często wielu biegłych z różnych dziedzin, którzy muszą przeanalizować cały proces leczenia.

W takich sprawach ocenia się działania wielu osób, a każde z nich musi zostać poddane szczegółowej analizie. Same opinie biegłych są więc czasochłonne, a do tego często nie wystarcza jedna opinia. Strony zgłaszają pytania, wątpliwości, pojawiają się wnioski o uzupełnienie opinii lub powołanie kolejnych ekspertów. To naturalnie wydłuża postępowanie.

W tej konkretnej sprawie dochodzi jeszcze inny element – była ona kilkukrotnie umarzana na etapie postępowania przygotowawczego. Następnie te decyzje były zaskarżane, a sąd uchylał postanowienia o umorzeniu. To otwierało drogę do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Samo przejście tej wieloetapowej ścieżki odwoławczej również zajmuje dużo czasu.

Zmiany przepisów i koszty ekspertyz

– Czy w tej sprawie nie doszło także do sytuacji wyjątkowej, jeśli chodzi o koszty i zmiany przepisów?

Nie jest mi znany inny przypadek, w którym w trakcie trwania jednego procesu wprowadzano by zmiany w przepisach tak korzystne dla jednej ze stron postępowania.

Chodzi nie tylko o kwestie kosztów, ale również o zmiany w prawie karnym procesowym i materialnym. W międzyczasie wprowadzono na przykład przestępstwo nieumyślnego sporządzenia nierzetelnej opinii przez biegłego – co jest konstrukcją dość nietypową. Wcześniej odpowiedzialność karna biegłego była możliwa tylko w przypadku działania umyślnego.

Wprowadzono też rozwiązania ułatwiające udział prokuratora w sprawach prowadzonych z oskarżenia subsydiarnego. Wszystkie te zmiany były niewątpliwie korzystne z punktu widzenia strony oskarżycielskiej.

Kolejna opinia – tym razem ze Szwajcarii

– Po latach pojawia się kolejna opinia, tym razem z zagranicy. Jak należy to rozumieć?

Kodeks postępowania karnego dopuszcza powołanie kolejnych biegłych, jeśli wcześniejsza opinia jest niepełna, niejasna albo budzi wątpliwości. Nie ma też żadnego zakazu korzystania z ekspertów zagranicznych.

Biegłym może być każdy, kto posiada odpowiednią wiedzę w danej dziedzinie. W tej sprawie mamy do czynienia z wysoko wykwalifikowanymi lekarzami, co mogło skłonić sąd do sięgnięcia po opinię zagraniczną.

Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to sytuacja bardzo rzadka. Nie znam takiej sytuacji w mojej praktyce zawodowej, w której doszłoby do zlecenia ekspertyzy medycznej lekarzom zagranicznym. Nie mówiąc już o tym, że na pewno jest to, jest to ekspertyza droższa od opinii. W praktyce zdecydowanie częściej powołuje się biegłych krajowych. 

Subsydiarny akt oskarżenia – co to oznacza?

– W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o „prywatnym oskarżeniu”. Czy to właściwe określenie?

Nie do końca. W tej sprawie chodzi o subsydiarny akt oskarżenia, a to zupełnie inna konstrukcja niż prywatny akt oskarżenia.

Subsydiarny akt oskarżenia pojawia się wtedy, gdy prokurator uznaje, że nie doszło do przestępstwa i umarza postępowanie. Jeśli sąd uchyli taką decyzję, pokrzywdzony może sam skierować sprawę do sądu i występować w roli oskarżyciela.

To nadal sprawa karna, dotycząca czynu ściganego z urzędu, tylko że inicjatywę przejmuje pokrzywdzony.

Czy sprawa zakończy się przedawnieniem?

– Są też głosy, że sprawa może nie zakończyć się przedawnieniem. Jak to wygląda od strony prawnej?

Jeśli przyjmiemy, że zdarzenie miało miejsce w 2006 roku, a zarzut dotyczy nieumyślnego narażenia na niebezpieczeństwo, to podstawowy okres przedawnienia wynosi 10 lat. Ponieważ wszczęto postępowanie, okres ten wydłuża się o kolejne 10 lat.

To oznacza, że przedawnienie może nastąpić w 2026 roku. W praktyce sąd ma więc bardzo mało czasu na zakończenie sprawy.

Jeśli pojawią się kolejne wnioski dowodowe – na przykład o uzupełniające opinie biegłych – i sąd je uwzględni, zakończenie procesu przed upływem terminu przedawnienia może okazać się bardzo trudne.

W przypadku przedawnienia sąd ma dwie możliwości: umorzyć postępowanie albo – jeśli dowody jednoznacznie wskazują na brak winy – wydać wyrok uniewinniający. W pierwszej kolejności powinien jednak rozważyć uniewinnienie, jeśli ma ku temu podstawy.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada