Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

ETS do zmiany. Kto zyska na złagodzeniu przepisów?

Unia Europejska zapowiada reformę systemu ETS, czyli handlu uprawnieniami do emisji CO₂. Zmiany mają przynieść ulgę przedsiębiorstwom, które dziś ponoszą wysokie koszty związane z emisją gazów cieplarnianych. Co dokładnie ma się zmienić, kto może zyskać na nowych przepisach i czy reforma przełoży się na ceny energii? O tym w Radiu Kraków mówi prof. Łukasz Mamica, prorektor ds. współpracy i projektów Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

ETS do zmiany. Kto zyska na złagodzeniu przepisów?
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

• Unia Europejska zapowiada reformę systemu ETS, czyli handlu uprawnieniami do emisji CO₂, która ma złagodzić część obciążeń dla przedsiębiorców.

• Zmiany mają polegać m.in. na zwiększeniu bezpłatnych limitów emisji dla firm, co może obniżyć ich koszty działalności i poprawić konkurencyjność gospodarki.

• Eksperci podkreślają jednak, że ETS pozostanie ważnym narzędziem walki ze zmianami klimatu i zachętą do inwestowania w czyste technologie.

• Zdaniem prof. Łukasza Mamicy reforma ma pomóc znaleźć równowagę między ochroną klimatu a utrzymaniem rozsądnych cen energii dla gospodarki i odbiorców.

Posłuchaj rozmowy

Czym jest ETS?

System ETS (European Union Emissions Trading System) działa w Unii Europejskiej od lat i ma zachęcać przedsiębiorstwa do ograniczania emisji dwutlenku węgla. Firmy otrzymują określoną liczbę uprawnień do emisji CO₂. Jeśli emitują więcej, muszą dokupić dodatkowe pozwolenia.

Jeden ETS to jest prawo do wyemitowania jednej tony dwutlenku węgla. Firmy, które emitują ten dwutlenek węgla, muszą płacić tę opłatę

– wyjaśnia prof. Łukasz Mamica.

System ETS2, ceny paliw i samozbiory – co czeka Polaków?

Jacek Bańka

Mechanizm ma zachęcać przedsiębiorstwa do inwestowania w nowoczesne technologie i ograniczania emisji. Firmy, które emitują mniej, mogą sprzedać niewykorzystane uprawnienia innym podmiotom.

Dlaczego Unia chce zmienić zasady?

W ostatnich latach przedsiębiorcy coraz częściej zwracali uwagę na rosnące koszty związane z ETS. W efekcie europejskie firmy mają trudniej konkurować z przedsiębiorstwami spoza Unii Europejskiej, gdzie podobne regulacje są mniej restrykcyjne lub funkcjonują w innej formie.

Dlatego Bruksela zapowiedziała reformę systemu. Zmiany mają polegać między innymi na zwiększeniu bezpłatnych limitów emisji dla części przedsiębiorstw.

To zwiększenie uprawnień da pewien oddech tym firmom, czyli nie będzie takiej szybkiej presji

– tłumaczy ekspert.

Najwięcej mogą zyskać przedsiębiorstwa energochłonne oraz branże, które obecnie ponoszą wysokie koszty związane z zakupem uprawnień do emisji.

Czy reforma oznacza koniec walki z emisjami?

Ekspert nie ma wątpliwości, że nie. Jego zdaniem reforma ma jedynie skorygować obecne rozwiązania, a nie zlikwidować system.

Nie ma alternatywy dla ograniczenia emisji dwutlenku węgla

– podkreśla prof. Mamica.

Wyższe rachunki za ogrzewanie. Unia Europejska rozszerza system ETS

Paweł Sołtysik

Jak wyjaśnia, skutki zmian klimatycznych są coraz bardziej widoczne. Wśród nich wymienia susze, problemy w rolnictwie, coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe oraz zagrożenia związane z dostępem do wody.

Dlatego Unia Europejska nadal będzie wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii oraz energetyki jądrowej, które pozwalają produkować energię bez emisji CO₂.

A co z cenami energii?

To pytanie interesuje większość odbiorców. Choć reforma ETS nie oznacza automatycznie niższych rachunków za prąd, może ograniczyć część kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa energetyczne i przemysł.

Rolnictwo w potrzasku: drogi prąd, niskie ceny, gnijące plony

Jacek Bańka

Zdaniem eksperta najważniejsze jest jednak znalezienie równowagi między ochroną klimatu a konkurencyjnością gospodarki.

Następuje korekta tych rozwiązań po to, żeby znaleźć równowagę pomiędzy tym, żebyśmy nie szkodzili w zakresie globalnego ocieplenia, ale jednocześnie też zachowali konkurencyjność

– mówi prof. Mamica.

Odpowiedzialność za przyszłość

W ocenie eksperta dyskusja o ETS nie powinna sprowadzać się wyłącznie do kosztów ponoszonych dziś przez firmy i państwa. Chodzi również o konsekwencje, jakie obecne decyzje będą miały dla kolejnych pokoleń.

Popatrzmy z punktu widzenia odpowiedzialności za przyszłość naszej planety

– apeluje prof. Mamica.

Planowana reforma ma zostać oficjalnie przedstawiona przez Komisję Europejską w najbliższych miesiącach. Jej celem jest złagodzenie części obciążeń dla przedsiębiorstw, przy jednoczesnym utrzymaniu kierunku zmian prowadzących do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

# ETS do zmiany. Ekspert wyjaśnia, kto zyska na reformie

Unia Europejska zapowiada reformę systemu ETS, czyli handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Dla wielu osób ten skrót brzmi tajemniczo, choć w praktyce wpływa na funkcjonowanie przedsiębiorstw, ceny energii i tempo transformacji energetycznej. Zdaniem prof. Łukasza Mamicy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie planowane zmiany mają pomóc firmom, ale nie oznaczają odejścia od polityki ograniczania emisji gazów cieplarnianych.

## Czym właściwie jest ETS?

System ETS (European Union Emissions Trading System) działa w Unii Europejskiej od lat i ma zachęcać przedsiębiorstwa do ograniczania emisji dwutlenku węgla. Firmy otrzymują określoną liczbę uprawnień do emisji CO₂. Jeśli emitują więcej, muszą dokupić dodatkowe pozwolenia.

– „Jeden ETS to jest prawo do wyemitowania jednej tony dwutlenku węgla. Firmy, które emitują ten dwutlenek węgla, muszą płacić tę opłatę” – wyjaśnia prof. Łukasz Mamica.

Mechanizm ma zachęcać przedsiębiorstwa do inwestowania w nowoczesne technologie i ograniczania emisji. Firmy, które emitują mniej, mogą sprzedać niewykorzystane uprawnienia innym podmiotom.

## Dlaczego Unia chce zmienić zasady?

W ostatnich latach przedsiębiorcy coraz częściej zwracali uwagę na rosnące koszty związane z ETS. W efekcie europejskie firmy mają trudniej konkurować z przedsiębiorstwami spoza Unii Europejskiej, gdzie podobne regulacje są mniej restrykcyjne lub funkcjonują w innej formie.

Dlatego Bruksela zapowiedziała reformę systemu. Zmiany mają polegać między innymi na zwiększeniu bezpłatnych limitów emisji dla części przedsiębiorstw.

– „To zwiększenie uprawnień da pewien oddech tym firmom, czyli nie będzie takiej szybkiej presji” – tłumaczy ekspert.

Najwięcej mogą zyskać przedsiębiorstwa energochłonne oraz branże, które obecnie ponoszą wysokie koszty związane z zakupem uprawnień do emisji.

## Czy reforma oznacza koniec walki z emisjami?

Ekspert nie ma wątpliwości, że nie. Jego zdaniem reforma ma jedynie skorygować obecne rozwiązania, a nie zlikwidować system.

– „Nie ma alternatywy dla ograniczenia emisji dwutlenku węgla” – podkreśla prof. Mamica.

Jak wyjaśnia, skutki zmian klimatycznych są coraz bardziej widoczne. Wśród nich wymienia susze, problemy w rolnictwie, coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe oraz zagrożenia związane z dostępem do wody.

Dlatego Unia Europejska nadal będzie wspierać rozwój odnawialnych źródeł energii oraz energetyki jądrowej, które pozwalają produkować energię bez emisji CO₂.

## A co z cenami energii?

To pytanie interesuje większość odbiorców. Choć reforma ETS nie oznacza automatycznie niższych rachunków za prąd, może ograniczyć część kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa energetyczne i przemysł.

Zdaniem eksperta najważniejsze jest jednak znalezienie równowagi między ochroną klimatu a konkurencyjnością gospodarki.

– „Następuje korekta tych rozwiązań po to, żeby znaleźć równowagę pomiędzy tym, żebyśmy nie szkodzili w zakresie globalnego ocieplenia, ale jednocześnie też zachowali konkurencyjność” – mówi prof. Mamica.

## Odpowiedzialność za przyszłość

W ocenie eksperta dyskusja o ETS nie powinna sprowadzać się wyłącznie do kosztów ponoszonych dziś przez firmy i państwa. Chodzi również o konsekwencje, jakie obecne decyzje będą miały dla kolejnych pokoleń.

– „Popatrzmy z punktu widzenia odpowiedzialności za przyszłość naszej planety” – apeluje prof. Mamica.

Planowana reforma ma zostać oficjalnie przedstawiona przez Komisję Europejską w najbliższych miesiącach. Jej celem jest złagodzenie części obciążeń dla przedsiębiorstw, przy jednoczesnym utrzymaniu kierunku zmian prowadzących do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA