Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prezydencka Rada Nowych Mediów. „Trudno tych nominacji bronić”

Prezydencka Rada Nowych Mediów miała doradzać w sprawach cyfrowej rzeczywistości, ale jej skład pokazuje zupełnie inny kierunek. Brakuje w niej badaczy i organizacji zajmujących się użytkownikami mediów, za to są osoby kojarzone z dezinformacją i przedstawiciele największych platform technologicznych. "W radzie są osoby, których język debaty publicznej, chociażby w mediach społecznościowych, pozostawia sporo do życzenia. Jeśli ma ona pełnić funkcje edukacyjne i nadawać ton mediom cyfrowym, to czy na pewno są to najlepsi ambasadorzy takiej idei? Trudno tych nominacji bronić" - mówiła na naszej antenie dr Agnieszka Całek, medioznawczyni, (UJ).

Prezydencka Rada Nowych Mediów. „Trudno tych nominacji bronić”
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • Trudno jednoznacznie określić cel i kompetencje Prezydenckiej Rady Nowych Mediów.
  • Skład gremium budzi wątpliwości ze względu na brak ekspertów i pluralizmu.
  • Obecność osób kojarzonych z dezinformacją podważa wiarygodność rady.
  • Udział lobbystów big techów rodzi ryzyko nadmiernego wpływu tych firm.
  • Użytkownicy mediów cyfrowych wciąż pozostają bez skutecznej ochrony systemowej.

Posłuchaj rozmowy Piotra Łęgowskiego z dr Agnieszką Całek.

Prezydencka Rada Nowych Mediów miała pełnić funkcję doradczą, ale – jak tłumaczy dr Agnieszka Całek – już na poziomie jej założeń pojawiają się poważne niejasności. Trudno jednoznacznie określić, czym dokładnie miałaby się zajmować i jak rozumiane są „nowe media”.

Podstawowy problem z tą radą jest taki, jak pan prezydent czy osoby, które mu doradzają, rozumieją w ogóle nowe media. Trudno to wywnioskować z kompetencji tej rady, ponieważ nie wiadomo, czy chodzi o wszystkie współczesne media, czy tylko o część z nich. Pojawia się sugestia, że miałaby mieć funkcje podobne do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ale jednocześnie mówi się o mediach cyfrowych i społecznościowych. Ciężko jest precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie, po co ta rada została powołana — zwłaszcza kiedy patrzę na jej skład.

- uważa gościni Radia Kraków.

DSA w polskim prawie: tarcza przed hejtem czy kij na debatę publiczną?

Kamil Wszołek

Skład rady: brak równowagi i ekspertów

Najwięcej wątpliwości budzi dobór członków rady. Jak mówi rozmówczyni, trudno dostrzec w nim pluralizm czy reprezentację różnych środowisk związanych z mediami:

To nie jest jedna osoba w tym składzie, która szerzyła rosyjską dezinformację, więc mamy tutaj poważny problem. Pojawia się też kwestia etyczna, bo są osoby karane. Rada jest wyraźnie nachylona konserwatywno-prawicowo i pytanie: czy osoby z innych środowisk były zapraszane, czy nie. W tym składzie zdecydowanie brakuje rzeczników użytkowników mediów — organizacji trzeciego sektora, fundacji, stowarzyszeń. Brakuje też badaczy i analityków, choć wiemy, że tacy istnieją i prowadzą konkretne projekty. Ich w tej radzie nie ma.

Demokracja w erze social mediów: od Obamy po Discord

Patryk Kubiak

Obecność osób kojarzonych z dezinformacją oraz ostrym językiem debaty publicznej rodzi pytania o wiarygodność rady, zwłaszcza w kontekście jej potencjalnej roli edukacyjnej.

W radzie są osoby, których język debaty publicznej, chociażby w mediach społecznościowych, pozostawia sporo do życzenia. Jeśli ma ona pełnić funkcje edukacyjne i nadawać ton mediom cyfrowym, to czy na pewno są to najlepsi ambasadorzy takiej idei? Trudno tych nominacji bronić. Tym bardziej że tłumaczenia, że ktoś nie zrobił dokładnego researchu, są mało przekonujące — wystarczy wpisać nazwisko w wyszukiwarkę, żeby zobaczyć informacje budzące wątpliwości

- przekonuje dr Całek.

Epoka dezinformacji. Prof. Mikołajczyk o tym, dlaczego edukacja jest najlepszą bronią wobec fake newsów

Jacek Bańka

Big techy i ryzyko wpływu

Problemem jest też obecność osób powiązanych z największymi platformami technologicznymi. Jak zaznacza dr Całek, brak równowagi w tym obszarze może mieć konsekwencje dla przyszłych regulacji:

Absolutnie zgadzam się z tym, że obecność lobbystów big techów jest bardzo niepokojąca. Mówimy o firmach, które wcześniej starały się wpływać na to, żeby nie wdrożono regulacji takich jak DSA, które miałyby chronić użytkowników. Nie mówię, że przedstawiciele tych firm nie mogliby się znaleźć w takim gremium, ale ich nic nie równoważy. A wiemy, że algorytmy platform są szkodliwe dla użytkowników i że ochrona, którą deklarują, często nie działa.

Czy big techy zarządzają naszymi emocjami? „To cyniczna gra i o tym powinniśmy rozmawiać"

Jacek Bańka

Rozmówczyni zwraca uwagę, że w obecnym systemie użytkownik pozostaje w słabszej pozycji wobec platform cyfrowych, a państwo nie tworzy skutecznych mechanizmów równoważących tę relację:

Mamy sytuację, w której jest użytkownik wobec big techu i właściwie nic pomiędzy. Potrzebowalibyśmy instytucji, które byłyby pośrednikiem i realnie nas chroniły. Tymczasem widzimy, że na przykład w mediach społecznościowych pojawiają się reklamy firm, które nas oszukują, i platformy nie reagują. Dlatego potrzebujemy wsparcia ze strony państwa jako obywatele, a nie wzmacniania pozycji firm, które i tak mają nad nami ogromną władzę.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR