Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Demokracja w erze social mediów: od Obamy po Discord

Media społecznościowe obiecywały nową jakość demokracji. Dziś mogą ją zarówno wspierać, jak i niszczyć. O cyfrowych rewolucjach, arabskiej wiośnie i eksperymencie Nepalu, gdzie parlament działał na Discordzie, mówi w Radiu Kraków prof. Agnieszka Walecka-Rynduch.

Posłuchaj wypowiedzi

Od Obamy do „media ego”

Kampania prezydencka Baracka Obamy w 2008 roku była symbolicznym początkiem nowej ery polityki cyfrowej:

To był przykład komunikowania bezpośredniego, chociaż zapośredniczonego medium. Optymistyczny początek tej historii. Wszyscy czuliśmy się współtwórcami tego sukcesu

– mówiła prof. Walecka-Rynduch.

To właśnie wtedy narodził się nowy typ polityka, którego badaczka nazywa „media ego” – polityka funkcjonującego lepiej w przestrzeni cyfrowej niż w tradycyjnej polityce:

To nie był już celebryta czy showman, ale ktoś, kto sprawiał wrażenie bardzo bliskiego swojemu elektoratowi. I to właśnie dzięki mediom społecznościowym.

Arabska wiosna i piraci internetu

Kolejnym przełomowym momentem była arabska wiosna (2011), kiedy media społecznościowe stały się narzędziem protestu i obalania reżimów. Jak zauważa profesor, szybko okazało się też, że internet można wyłączyć – choć tylko na krótko, bo społeczeństwa znalazły alternatywne kanały komunikacji.

Rok później w Niemczech swoje pięć minut miała Partia Piratów:

Nagle zaczęli wygrywać wybory landowe. To był moment, gdy uwierzono, że partię polityczną można tworzyć i organizować przez sieć. Choć finalnie nie udało się wejść do Bundestagu, był to sygnał, że bunt w sieci może przerodzić się w realną politykę.

Trump i ciemna strona social mediów

Wybory w USA w 2016 roku i kampania Donalda Trumpa pokazały już ciemniejszą stronę cyfrowej polityki: manipulację, fake newsy i algorytmy wzmacniające radykalne treści.

To był moment, gdy zaczęliśmy rozumieć, że media społecznościowe mogą działać przeciwko demokracji.

Nepal – parlament na Discordzie

Najświeższy przykład cyfrowej rewolucji pochodzi z Nepalu. Po obaleniu rządu młodzi Nepalczycy – głównie z pokolenia Z – przenieśli polityczną dyskusję na Discorda, platformę znaną dotąd głównie graczom i społecznościom kryptowalutowym.

Ponad 100 tysięcy obywateli zebrało się tam, by po protestach wybrać nową premierkę.

Na chwilę parlament był de facto cyfrowy. Padło nawet zdanie: ‘w Nepalu parlament to Discord’. To daje dużo do myślenia

– mówi prof. Walecka-Rynduch.

Dlaczego akurat Discord? Badaczka wyjaśnia, że platforma ma unikalne możliwości. Dzięki ogromnej pojemności na jednym serwerze może partycypować nawet pół miliona osób, a jego multimedialny charakter pozwala na komunikację tekstową, głosową i wideo w jednym miejscu. Platforma cechuje się elastycznością – umożliwia równoległe kanały tematyczne, łatwe tworzenie grup i korzystanie z funkcji moderacji. Dodatkowo wielość serwerów utrudnia pełną kontrolę czy ingerencję z zewnątrz, w przeciwieństwie do scentralizowanych platform, takich jak TikTok czy Facebook.

Discord to dla młodych ludzi stał się centrum życia cyfrowego:

Pokolenie Z już pokazało, że można na nim zorganizować politykę. Pokolenie Alfa praktycznie nie wychodzi poza Discorda – to ich codzienna przestrzeń komunikacji i aktywności

– zauważa profesor. Jak podkreśla:

Discord dawno przestał być platformą tylko dla graczy. To dziś narzędzie szybkiej komunikacji, pracy grupowej, a nawet komercyjnych projektów. Nepal pokazał tylko, że można je wykorzystać także w polityce.

Algorytmy i dyktatura kodów

Rozmowa dotyczyła także roli algorytmów, które w dużej mierze decydują o tym, co widzimy w sieci.

Nie wiemy, co kryje się w kodach źródłowych. To wiedza w rękach prywatnych firm. Dlatego algorytmy są tak groźne i budzą niepokój

– podkreśla profesor.

Mimo to zauważyła, że pojawiają się próby przełamania tej „dyktatury algorytmów”, a społeczeństwa zaczynają szukać alternatywnych przestrzeni debaty.

Czy demokracja przetrwa?

Demokracja jest ustrojem niedoskonałym, ale do tej pory nie wymyśliliśmy nic lepszego

– podsumowała prof. Agnieszka Walecka-Rynduch.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies