Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polska gospodarka bez Ukraińców? "Wiele zakładów pracy by stanęło"

Co stałoby się z polską gospodarką, gdyby z dnia na dzień wyjechali z niej Ukraińcy? Według Marka Tatały, ekonomisty i prezesa Fundacji Wolności Gospodarczej, skutki byłyby odczuwalne niemal natychmiast. Wiele firm straciłoby pracowników, spowolniłby wzrost gospodarczy, a państwo odczułoby niższe wpływy z podatków i składek. Ekspert przekonuje, że dane przeczą popularnym mitom o tym, że Ukraińcy odbierają pracę Polakom – wręcz przeciwnie, ich obecność wzmacnia polski rynek pracy i finanse publiczne.

Polska gospodarka bez Ukraińców? "Wiele zakładów pracy by stanęło"
Fot. Marek Lasyk
  • Ukraińcy są ważnym filarem polskiej gospodarki. W Polsce mieszka około 1,5–1,6 mln obywateli Ukrainy, a ich aktywność zawodowa należy do najwyższych w Europie. Ekspert podkreśla, że przyczyniają się oni do wzrostu PKB, płacą podatki i uzupełniają niedobory na rynku pracy.
  • Masowy wyjazd Ukraińców miałby poważne konsekwencje. Zdaniem Marka Tatały wiele zakładów pracy mogłoby przestać funkcjonować, a polska gospodarka odczułaby spowolnienie, problemy kadrowe i niższe wpływy do budżetu państwa.
  • Ekspert obala popularne mity o rynku pracy. Z przywoływanych danych wynika, że Ukraińcy nie odbierają pracy Polakom. Wręcz przeciwnie – ich obecność sprzyja rozwojowi firm, wzrostowi produktywności i tworzeniu nowych miejsc pracy.
  • Polska będzie potrzebować imigrantów także w przyszłości. Powodem są niekorzystne zmiany demograficzne – starzenie się społeczeństwa i spadająca liczba osób w wieku produkcyjnym. Według ekonomisty rozsądna polityka migracyjna może złagodzić skutki tych trendów i wesprzeć finanse publiczne. 

Posłuchaj rozmowy

Polska gospodarka potrzebuje Ukraińców

Debata o migracji w Polsce coraz częściej toczy się wokół emocji. Kolejne incydenty z udziałem cudzoziemców, polityczne spory i narastająca polaryzacja sprawiają, że w przestrzeni publicznej pojawiają się postulaty ograniczenia napływu migrantów, a nawet wyjazdu obywateli Ukrainy z Polski. Tymczasem ekonomiści zwracają uwagę, że za politycznymi hasłami kryją się konkretne liczby. A te pokazują, że polska gospodarka od kilku lat rozwija się także dzięki pracy setek tysięcy Ukraińców.

Gdyby Ukraińcy nagle wyjechali, to myślę, że po prostu wiele zakładów pracy by stanęło

 – mówi Marek Tatała, ekonomista i prezes Fundacji Wolności Gospodarczej.

Milion pracowników, których trudno byłoby zastąpić

Według szacunków w Polsce mieszka obecnie około 1,5–1,6 miliona obywateli Ukrainy. Łącznie cudzoziemców jest ponad 2,3 miliona. Co istotne, zdecydowana większość osób, które przyjechały do Polski, jest aktywna zawodowo.

Co pokazuje najnowszy raport o cudzoziemcach w Krakowie? Lęk i kruche bezpieczeństwo

Jacek Bańka

Po wybuchu pełnoskalowej wojny szczególnie imponująco wyglądała aktywizacja uchodźców.

Stopa zatrudnienia wśród uchodźców z Ukrainy sięgnęła prawie 70 procent. To jeden z najwyższych wyników spośród państw, do których trafili uchodźcy

 – podkreśla Marek Tatała.

Ekspert zwraca uwagę, że nie są to wyłącznie osoby wykonujące najprostsze prace. Wielu Ukraińców prowadzi własne firmy, płaci podatki, wynajmuje mieszkania i korzysta z usług, stając się pełnoprawnymi uczestnikami polskiej gospodarki.

To nie koszt. To inwestycja

Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów przeciwników migracji jest przekonanie, że cudzoziemcy więcej kosztują państwo, niż do niego wnoszą.

Zdaniem ekonomisty dane pokazują coś zupełnie odwrotnego.

W 2024 roku ponad 15 miliardów złotych ze składek i podatków trafiło do budżetu od imigrantów z Ukrainy. Dla porównania wydatki na świadczenie 800+ wyniosły nieco ponad 2 miliardy złotych.

Na tym jednak korzyści się nie kończą.

Ukraińcy robią zakupy, wynajmują mieszkania, korzystają z transportu, restauracji i usług. Każda z tych transakcji oznacza wpływy z podatków pośrednich oraz dodatkowy popyt dla przedsiębiorców.

Czy Ukraińcy zabierają pracę Polakom?

To jeden z najczęściej powracających mitów w debacie publicznej.

Kraków coraz bardziej wielokulturowy. Nowe dane o migrantach

Jacek Bańka

Zdaniem Marka Tatały nie znajduje on potwierdzenia w badaniach.

Nie ma w ogóle prawdy w takich przekazach. Wszystkie znane mi raporty gospodarcze pokazują, że polskie PKB dzięki Ukraińcom urosło, a oni nie zabierają pracy Polakom.

Ekonomista przypomina, że podobne argumenty słyszeli kiedyś sami Polacy pracujący na Wyspach Brytyjskich.

Traktujmy Ukraińców w Polsce tak, jak chcielibyśmy, żeby Polak był traktowany przez Brytyjczyka.

Jego zdaniem obecność pracowników z Ukrainy pozwala wielu firmom zwiększać produkcję, rozwijać działalność i tworzyć nowe miejsca pracy także dla Polaków.

Polska potrzebuje rąk do pracy

Ekspert zwraca uwagę, że dyskusja o migracji nie może być oderwana od sytuacji demograficznej kraju.

"Tramwaj milczy". W Krakowie coraz więcej przypadków agresji wobec cudzoziemców

Bartłomiej Ziaja

Polska należy dziś do państw o najniższej dzietności na świecie. Społeczeństwo szybko się starzeje, a liczba osób w wieku produkcyjnym systematycznie maleje.

To oznacza coraz większą presję na system emerytalny i rynek pracy.

Imigranci są pewnego rodzaju kołem ratunkowym, które zostało Polsce rzucone. Dzięki rozsądnej polityce migracyjnej możemy złagodzić skutki negatywnych trendów demograficznych.

Bez napływu pracowników z zagranicy przedsiębiorcy będą mieli coraz większy problem z obsadzaniem wakatów, a państwo – z finansowaniem świadczeń społecznych.

Emocje coraz częściej wygrywają z faktami

Rozmowa odbywa się w czasie, gdy w Polsce rosną emocje wokół migracji. Głośne incydenty z udziałem cudzoziemców szybko stają się elementem politycznej debaty, a media społecznościowe wzmacniają skrajne opinie.

Zdaniem Marka Tatały problem polega na tym, że w dyskusji coraz rzadziej pojawiają się dane.

W debacie publicznej mamy bardzo wiele emocji, ale są one oderwane od faktów i danych.

Jego zdaniem politycy powinni znacznie częściej mówić nie tylko o kosztach migracji, ale także o jej wymiernych korzyściach dla polskiej gospodarki.

Polska stoi przed wyborem

Ekspert nie twierdzi, że polityka migracyjna nie wymaga zmian ani że każde rozwiązanie jest dobre. Podkreśla jednak, że decyzje powinny opierać się na analizie gospodarczej, a nie wyłącznie na emocjach.

Krakowski cudzoziemiec jest młody, wykształcony i bardzo ważny dla miasta

Patryk Kubiak

Polska już dziś zmaga się z niedoborem pracowników i niekorzystnymi trendami demograficznymi. W najbliższych latach wyzwania te będą tylko narastać. W takiej sytuacji pytanie nie brzmi już, czy cudzoziemcy są potrzebni polskiej gospodarce, ale jak prowadzić politykę migracyjną, aby jednocześnie odpowiadała na potrzeby rynku pracy, zapewniała bezpieczeństwo i sprzyjała integracji.

Bo choć polityczne hasła bywają nośne, to – jak pokazują dane przywoływane przez ekonomistę – ewentualny masowy wyjazd Ukraińców odczuliby nie tylko przedsiębiorcy, lecz także zwykli Polacy: jako pracownicy, konsumenci i podatnicy.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania