Nalewka z bursztynu jak najbardziej, natomiast maść żmijowa, a nawet samo puste opakowanie po takim specyfiku może nas drogo kosztować. Jakie leki i preparaty leczniczo-kosmetyczne możemy wywozić i przywozić do Polski? Ze starszym aspirantem Robertem Szewczykiem, oficerem prasowym Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie, rozmawia Marzena Florkowska.
Posłuchaj audycji
CZY MOŻNA PRZEWIEŹĆ PRZEZ GRANICĘ ZAPAS LEKÓW?
Jeżeli chodzi o wywóz leków to każdy kraj reguluje to osobno. Kiedy przewozimy leki wydawane na receptę, tudzież oddziałujące na psychikę, powinniśmy mieć jakieś zaświadczenie od lekarza, że są na użytek własny. W przywozie takich leków również obowiązują normy ilościowe i też powinniśmy się jakoś wylegitymować, że to na użytek własny
- wyjaśnia Robert Szewczyk.
CZY MOŻEMY PRZYWIEŹĆ Z ZAGRANICY PREPARATY POCHODZENIA ODZWIERZĘCEGO LUB ROŚLINNEGO?
Należy uważać na dwie ustawy, które możemy naruszyć. Pierwsza z nich to przywóz nieprzetworzonego produktu pochodzenia zwierzęcego. Natomiast w przypadku produktów przetworzonych wchodzi w rachubę tak zwana ustawa o CITES, czyli Konwencja Waszyngtońska, która wymienia gatunki zagrożone wyginięciem. Z tych gatunków nie wolno przewozić żadnych, ale to absolutnie żadnych produktów. Nawet nazwy tych gatunków, albo przedstawiające je loga na produktach są zagrożone karą.