Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prof. Andrzej Piasecki: jedynka na liście to gwarancja sukcesu

Zastanawialiście się Państwo, dlaczego część kandydatów startuje do sejmu poza miejscem swojego zamieszkania i czemu od razu staje się liderem listy?

Prof. Andrzej Piasecki: jedynka na liście to gwarancja sukcesu
Fot. dzięki uprzejmości gościa

Posłuchaj wypowiedzi

Zapis rozmowy Bartłomieja Bujasa z profesorem Andrzejem Piaseckim

Panie profesorze, czy jedynka na liście to rzeczywiście gwarancja sukcesu?

To jest duża gwarancja sukcesu, z naciskiem na słowo gwarancja. Nigdy nie ma 100%, ale jest to taka polityczna predestynacja, która daje ogromne prawdopodobieństwo, zwłaszcza jeżeli chodzi o duże partie. W przypadku małych partii, jeśli ta partia dostanie mandat w okręgu, to będzie to jedynka.

Panie profesorze, a może to wynika z tego, że my jako społeczeństwo wciąż częściej głosujemy na partię, na komitet wyborczy, a nie na konkretne nazwiska. Łatwiej jest nam postawić krzyżyk przy pierwszym nazwisku u samej góry?

Tak, to nawet trochę ordynacja wymusza, bo idąc na wybory, dostajemy karty do głosowania z listami partyjnymi, a nie listę kandydatów, tak jest to do Senatu, już w pierwszym rzucie wybieramy partię, a potem dopiero kandydata. Znaczna część wyborców sugeruje się wskazaniami partyjnymi, czyli pierwszy na liście to jest ten, któremu partia dała większe zaufanie, na którego może warto głosować, żeby zaoszczędzić sobie czasu, żeby to było prościej, żeby to było też z duchem większości wyborców. Tak chcemy się czuć właśnie w tej większości.

Te przesunięcia jedynek do innych okręgów, co one nam pokazują, bo to jest kolejny rok wyborczy, kiedy taki proces zachodzi?

Opłaca się jedynki dawać tam, gdzie medialnie z racji celebrowania polityki przez niektórych działaczy będzie on znany w całym kraju, ale z drugiej strony w centrali, ogólnie mówiąc, w Warszawie mamy za dużo kandydatów i trzeba ich rozproszyć po terenie, nie ma raczej przypadku, by kandydat z prowincji kandydował z Warszawy, natomiast odwrotnie jest taka szansa.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów