Niedziela, 8 lis -1 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wojewoda małopolski o lekarzach, którzy na ulicy ratowali rannego policjanta: "Pokazujmy bohaterów"

Dwaj lekarze, którzy przypadkiem znaleźli się na Rynku Głównym, pomagali ratować życie postrzelonego policjanta. "To są bohaterowie. Pokazujmy tych, którzy zachowali się tak, jak należy" – mówi wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. W rozmowie z Radiem Kraków przedstawia najnowsze informacje o stanie rannych, przebiegu akcji ratunkowej i pracy służb. Odpowiada też na pytania o bezpieczeństwo Rynku Głównego i zmiany w obchodach Święta Niepodległości.

Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar na briefingu prasowym przed rozpoczęciem odprawy w siedzibie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie.
PAP/Art Service

Na czym obecnie skupiają się służby?

Praca jest wielotorowa. W rejonie Rynku Głównego i przyległych ulic trwają czynności. Dlatego ten obszar jest na razie zamknięty, niedostępny dla osób postronnych. Tam pracuje policja, tam pracuje prokuratura. Pod nadzorem siedmiu prokuratorów zbierane są materiały dowodowe. Zabezpieczane są wszystkie elementy, które pozwolą szczegółowo wyjaśnić i udokumentować to zdarzenie.

W sześciu krakowskich szpitala przebywają poszkodowani. Wśród nich są osoby wymagające intensywnej opieki medycznej. Stan większości jest już nieco lepszy.

Wszystkich bardzo interesuje stan dwójki bohaterów, dwóch policjantów, którzy zostali ranni. Ich stan nadal jest ciężki. Jeden z funkcjonariuszy został wybudzony, drugi pozostaje w śpiączce [na naszej antenie prokurator Tomasz Waszczuk przekazał, że oobaj policjanci zostali już wybudzeni - dop. RK]. Wierzymy, że ich stan będzie się poprawiał, szczególnie że przetrwali tę ciężką pierwszą noc, kiedy jeszcze do późnych godzin nocnych byli operowani.

Na żywo

Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

 

Jak wygląda sytuacja z zapasami krwi? Przed centrami krwiodawstwa ustawiają się kolejki, ale pojawiają się też informacje, że krwi już nie brakuje.

Powiem to precyzyjnie. Bardzo dziękujemy wszystkim państwu, którzy w takim naturalnym geście solidarności zgłosiliście się do centrów krwiodawstwa. Było ogromne zainteresowanie. W związku z tym Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa otworzyło swoją placówkę przy ulicy Rzeźniczej dziś, od godziny 9 do 14. Ponadto w sześciu innych punktach Małopolski można oddawać krew. Można ją oddawać też w całym kraju.

Pojawiają się informacje, że dramatycznie brakuje krwi AB Rh+ właśnie dla poszkodowanego funkcjonariusza. Ta krew w tym momencie jest.

Oczywiście krew zawsze jest darem niezwykle potrzebnym, więc wszystkim za ten gest dziękujemy. Dziś i w kolejnych dniach, wyrażając wdzięczność, zapraszamy do tego, by tym jakże cennym darem życia się dzielić. Natomiast w tym momencie, około godziny 12, mogę powiedzieć, że krwi AB Rh+ dla ratowania życia funkcjonariusza w szpitalu w Krakowie nie brakuje.

Policjanci, którzy obezwładnili napastnika zostali wybudzeni ze śpiączki

Ola Sobczak

 

Czy są nowe ustalenia dotyczące tożsamości i narodowości rannych oraz ofiar śmiertelnych?

Znamy tożsamość wszystkich, którzy ucierpieli w tym zamachu. W sześciu krakowskich szpitalach mieliśmy 16 osób: 11 Polaków i pięciu obcokrajowców. W przypadku 14 osób możemy powiedzieć, że stan 12 jest stabilny. Jako ciężki określamy nadal stan policjanta, który uczestniczył w zatrzymaniu. Jedna osoba jest w stanie krytycznym i to jest sprawca zdarzenia. Był kilkukrotnie operowany w nocy.

Jeżeli chodzi o osoby, które zginęły: to 61-letnia kobieta, obywatelka Polski, 47-letnia kobieta, obywatelka Polski, 53-letnia kobieta, również obywatelka Polski, 32-letni mężczyzna, obywatel Wielkiej Brytanii, około 50-letni mężczyzna, obywatel Polski, i 51-letnia kobieta, obywatelka Austrii.

Ze względu na trwające czynności polegające na kontakcie ze służbami konsularnymi państwa, którego obywatelką jest poszkodowana, nie udzielamy szczegółowych informacji co do jej narodowości.

 

Jak szybko służby zareagowały na strzelaninę? Czy po tych wydarzeniach pozostają w stanie podwyższonej gotowości?

Warto powiedzieć o samym czasie reakcji służb, bo jeśli chodzi o czas operacyjny, pojawia się mnóstwo dezinformacji. Proszę, opierajmy się na faktach.

A fakty są takie: godzina 15.00 i kilkanaście sekund – pierwsze zgłoszenie. Prawie 40 zgłoszeń do Centrum Powiadamiania Ratunkowego. W drugiej minucie od zgłoszenia na miejscu jest straż miejska. W trzeciej minucie na miejscu jest policja, która podejmuje interwencję. Zadysponowano 30 patroli. Pierwszy, który dojechał, podjął szybką interwencję. Wymiana ognia między policjantami a napastnikiem. Pościg i wreszcie zatrzymanie.

W czwartej minucie już na płycie Rynku pojawia się pierwszy zespół ratownictwa medycznego. W szóstej minucie pojawia się Państwowa Straż Pożarna, która zabezpiecza działania policji i również udziela pierwszej pomocy, bo to także ratownicy.

Warto powiedzieć o liczbach. W całej wczorajszej akcji uczestniczyło 1146 policjantów z Małopolski i spoza garnizonu małopolskiego, 88 strażaków ratowników z 38 zastępów, 15 zespołów ratownictwa medycznego, do tego karetka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

To jest niesamowicie silna grupa funkcjonariuszy, którzy zadziałali natychmiast. Nie z żadną zwłoką, nie z opóźnieniem. Zadziałali natychmiast i ta interwencja zapobiegła większej tragedii, bo wiemy, jaki arsenał miał sprawca w samochodzie.

Warto też podkreślić odpowiedzialną postawę obywateli. Wezwali pomoc, zadzwonili po pomoc, a ci, którzy wiedzieli, jak to zrobić, sami jej udzielali. Wśród nich było dwóch pracowników UJ, wybitnych lekarzy, którzy akurat byli na Rynku i ruszyli z pomocą - to chirurdzy prof. Michał Pędziwiatr i dr Mateusz Wierdak. Prawdopodobnie to oni uratowali życie rannemu policjantowi.

To są bohaterowie i myślę, że w tej tragicznej, trudnej sytuacji, w jakiej się znajdujemy, pokazujmy bohaterów. Pokazujmy tych, którzy zachowali się tak, jak należy, którzy pokazali, że jako społeczeństwo jesteśmy warci tego, żeby nazywać nas ludźmi.

 

Czy sztab kryzysowy rozmawiał już o przyszłości Rynku Głównego i ewentualnych zmianach w jego zabezpieczeniu? Mieszkańcy pytają, czy podobna tragedia może się powtórzyć.

Kraków jest miastem bezpiecznym. Kraków żyje, funkcjonuje, będzie żył i będzie funkcjonował. Nic nie wskazuje na to, żeby ta tragedia miała jakiekolwiek podłoże terytorialne. To są przypadkowe ofiary. Sprawca pojawił się w pięknym mieście Krakowie, w którym nie mieszkał, i zadał śmierć, zaatakował przypadkowe osoby.

Możemy rozmawiać o zamknięciu przestrzeni Rynku, ale czy zamkniemy wszystkie przestrzenie? Tu na pewno będzie pole do dyskusji dla ekspertów, dla specjalistów. Czy można zrobić coś jeszcze? Czy można zrobić coś więcej? Na pewno taka dyskusja będzie.

Chciałem bardzo stanowczo powiedzieć, że fakt pojawienia się służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w drugiej, trzeciej minucie od momentu zdarzenia, zgłoszenia, pokazuje, że służby zadziałały prawidłowo.

Tragedia, do której doszło, to działanie osoby, której wcześniejsze działania – wiemy, co znaleziono, co zastali policjanci w mieszkaniu sprawcy – to kolejna tragedia. To śmierć trójki ludzi, dwóch kobiet i mężczyzny, rodziny sprawcy tego zdarzenia.

Więc na decyzje, co dalej z przestrzenią Rynku, z bezpieczeństwem w przestrzeni Rynku, z potencjalnym jej zamknięciem, przyjdzie czas. To będą decyzje włodarzy miasta Krakowa.

Od samego początku byłem w Urzędzie Wojewódzkim. I od samego początku w magistracie obradował zespół zarządzania kryzysowego pod przewodnictwem pana prezydenta. Był pan sekretarz, był dyrektor wydziału bezpieczeństwa, byli komendanci miejscy i wojewódzcy policji i straży pożarnej.

Służby miasta też błyskawicznie wysłały autokary na miejsce. Wraz ze strażą pożarną zabezpieczono logistykę przesłuchań, logistykę wykonywania czynności z osobami będącymi świadkami.

Naprawdę nie doszukujmy się tu drugiego dna. Wszystkie służby, które były odpowiedzialne, zadziałały błyskawicznie i bardzo dobrze.

 

Jak żałoba narodowa i lokalna wpłyną na planowane uroczystości, zwłaszcza obchody Święta Niepodległości?

Są przepisy ogólnokrajowe, które normują to, co w przypadku ogłoszenia żałoby narodowej powinno być odwołane. Oczywiście tak będzie. Oprócz tego jest jeszcze takie ogólne wyczucie chwili u organizatorów. Ale ja mogę mówić za siebie, za Małopolski Urząd Wojewódzki.

10 listopada miało odbyć się tradycyjne przyjęcie, które kolejni wojewodowie organizują z okazji Święta Niepodległości. Ja kontynuuję tę tradycję. To przyjęcie dla współpracowników, dla korpusu konsularnego, dla dyplomatów, dla środowiska akademickiego.

Odwołaliśmy to przyjęcie, ono się nie odbędzie.

Żałoba narodowa po ataku w Krakowie. Flagi na gmachu Sejmu opuszczone do połowy masztu

Radio Kraków

Również jeśli chodzi o obchody 11 listopada, jutro w godzinach popołudniowych podejmiemy ostateczną decyzję co do ich kształtu. Ale z pewnością te elementy obchodów, które miały charakter bardziej rozrywkowy, bardziej związany z defiladą, z honorowaniem, z odznaczeniami, z poczęstunkiem, ze stanowiskami, z taką częścią piknikową – to zawsze było, bo 11 listopada to radosne święto dla Polaków.

W tym roku ono nie będzie radosne i te elementy na pewno będą wyeliminowane z tegorocznych obchodów.

Posłuchaj rozmowy Łukasza Sobieszkody z Krzysztofem Janem Klęczarem

Powiązane

  • „Jestem pełen podziwu dla tego policjanta”. Dr Sokołowski o zatrzymaniu napastnika

    Rafał Nowak-Bończa

  • Znamy nazwiska bohaterskich policjantów z Krakowa. Premier Donald Tusk: „Cała Polska trzyma za Was kciuki”

    Krzysztof Orski

  • Psycholog o tragedii w Krakowie: „Będziemy przechodzić przez ten Rynek. Już trochę inny od dzisiaj”

    Piotr Łęgowski

  • Policja: ofiary znalezione w mieszkaniu sprawy ataku w Krakowie to jego rodzice i siostra

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Na żywo

    Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

    Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

  • Policja zatrzymała 23-latka z nożem na ul. Kapelanka; padły strzały

    Radio Kraków

  • Donald Tusk w Krakowie: w domu sprawcy znaleziono martwych ludzi

    Dominika Kossakowska

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

    Jowita Gałka-Kucharska

  • Tragedia w Krakowie. Najnowsze informacje o ofiarach i rannych. Policjant w ciężkim stanie

    Radio Kraków

  • Policjanci, którzy obezwładnili napastnika zostali wybudzeni ze śpiączki

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Rynek Główny otwarty dla mieszkańców i turystów po zamachu

  • Rynek Główny w Krakowie ponownie otwarty

  • „Zrobiłem to, czego sam oczekiwałbym od innych”. Profesor Pędziwiatr o ratowaniu rannych w Krakowie

  • Prof. Tadeusz Kowalski: Telewizja Republika naruszyła prawo. Członek KRRiT zapowiada interwencję

  • "Nie pozwolimy sobie zabrać miłości przez nienawiść i podziały”. Przejmująca homilia kardynała Rysia

  • „Uciskał krwawiącą ranę gołymi rękami”. Lekarze opowiadają, jak ratowali policjanta w Krakowie