Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Kochana, rozwiń to pięknie". Dlaczego słowa Olgi Tokarczuk wywołały medialną burzę?

"Kochana, rozwiń to pięknie" – tymi słowami Olga Tokarczuk opisała sposób, w jaki korzysta ze sztucznej inteligencji podczas pracy twórczej. Wyznanie noblistki wywołało dyskusję o granicach używania AI w literaturze. Czy modele językowe stają się nowym narzędziem pisarzy, czy raczej zagrożeniem dla ludzkiej wyobraźni? O kontrowersjach wokół słów Tokarczuk i przyszłości pisania książek mówił w Radiu Kraków profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Krzysztof Zajas.

"Kochana, rozwiń to pięknie".  Dlaczego słowa Olgi Tokarczuk wywołały medialną burzę?
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
  1. Olga Tokarczuk przyznała, że korzysta z modeli AI podczas pracy twórczej – głównie do researchu i rozwijania pomysłów.

  2. Wypowiedź noblistki wywołała burzę w internecie. Część komentujących uznała, że literatura powinna pozostać wyłącznie dziełem człowieka.

  3. Profesor UJ Krzysztof Zajas podkreśla, że AI to przede wszystkim narzędzie, podobne do wyszukiwarek czy słowników, ale problem zaczyna się wtedy, gdy maszyna tworzy fragmenty książki za autora.

  4. Zdaniem literaturoznawcy sztuczna inteligencja nie zastąpi ludzkiej wyobraźni, ale już dziś zmienia sposób pracy pisarzy i może wpłynąć na przyszłość literatury.

Posłuchaj rozmowy

"Kochana, rozwiń to pięknie". AI wchodzi do literatury

Olga Tokarczuk przyznała publicznie, że korzysta z modeli sztucznej inteligencji podczas pracy twórczej. Wystarczyło jedno zdanie – „kochana, rozwiń to pięknie” – by w sieci rozpętała się gorąca dyskusja o granicach używania AI w literaturze. Czy pisarz, który wspiera się algorytmem, nadal pozostaje autorem? A może właśnie wchodzimy w epokę, w której książki będą powstawać przy współudziale maszyn?

Literatura jako intymna relacja

Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Krzysztof Zajas w rozmowie na antenie Radia Kraków przekonywał, że emocje wokół sprawy są zrozumiałe, bo czytelnicy traktują literaturę bardzo osobiście.

My chcemy, żeby książka była jednak czymś intymnym. Nasz stosunek do książki jest bardzo prywatny, bardzo czuły czasami i chcemy, żeby to jednak był twór ludzki, opowiadający o człowieku i opowiedziany przez człowieka

– mówił literaturoznawca.

Olga Tokarczuk spotkała się z czytelnikami w Krakowie w Centrum Kongresowym ICE

Katarzyna Fortuna

Jego zdaniem pojawienie się sztucznej inteligencji w procesie twórczym budzi naturalny niepokój, bo narusza utrwalone wyobrażenie o pisarzu jako samotnym autorze własnego świata. Jednocześnie profesor podkreślał, że Tokarczuk nie powiedziała niczego całkowicie nowego. Współcześni twórcy od dawna korzystają z technologii, wyszukiwarek, archiwów cyfrowych czy internetowych baz wiedzy.

AI jako narzędzie do researchu

Wszyscy mówimy o researchu. To jest jedno z takich słów kluczy, kiedy się rozmawia z pisarzami o ich warsztacie. Tutaj mamy do czynienia z czymś bardzo podobnym. Mamy sprawniejsze, szybsze, doskonalsze narzędzie do robienia researchu pisarskiego

– tłumaczył.

Jan Hartman: Sztuczna inteligencja to więcej niż rewolucja

Jan Hartman

Granica pojawia się jednak w momencie, gdy sztuczna inteligencja przestaje być pomocą, a zaczyna zastępować autora. Profesor Zajas zwracał uwagę, że czym innym jest szukanie inspiracji czy porządkowanie wiedzy, a czym innym oddawanie maszynie całych fragmentów książki do napisania.

Jeżeli ktoś używa sztucznej inteligencji po to, żeby sobie zbudować cały rozdział czy akapity w rozdziale, ponieważ nie chce mu się układać zdań, to wtedy pojawia się pytanie: kto to napisał, czy też co to napisało?

– pytał.

"To się już dzieje"

Zdaniem literaturoznawcy problem nie jest już wyłącznie teoretyczny. Mechaniczne tworzenie treści może być szczególnie kuszące na rynku literatury popularnej, gdzie liczy się tempo publikowania kolejnych tytułów i ciągła obecność autora na półkach księgarń.

Podejrzewam, oczywiście bez rzucania nazwisk, że to się już dzieje. Mamy na rynku przypadki wręcz mechanicznego tworzenia kolejnych powieści, po to, żeby być ciągle obecnym na rynku

– mówił profesor.

Edwin Bendyk: Sztuczna inteligencja - więcej wolności, mniej osobistej autonomii

Edwin Bendyk

Coraz trudniejsze staje się również rozpoznawanie tekstów tworzonych przez modele językowe. Jak zauważył Krzysztof Zajas, dziś różnice bywają widoczne głównie w stylu.

Jak rozpoznać tekst napisany przez AI?

Nasza wyobraźnia ludzka działa w ten sposób, że stosuje coś w rodzaju stylu jednorodnego. Natomiast w przypadku sztucznej inteligencji mamy do czynienia z mechanizmem automatycznym. Ta bezmyślność w różnicy stylów jest na przykład sposobem rozpoznania

– wyjaśniał.

Jednocześnie profesor uspokajał, że sztuczna inteligencja nie zastąpi człowieka jako twórcy, ponieważ nie posiada najważniejszego elementu literatury – wyobraźni.

To jednak nie jest inteligencja. To jest po prostu model językowy, który jest generatywny. On nie ma wyobraźni. Człowiek zawsze będzie kimś innym niż program komputerowy

– podkreślał.

Lęki przed technologią wracają od wieków

Zdaniem prof. Zajasa historia pokazuje, że ludzkość wielokrotnie reagowała lękiem na nowe wynalazki i technologiczne przełomy. Tak było z rewolucją przemysłową, mechanizacją czy wizjami robotów przejmujących świat. AI jest kolejnym etapem tej samej cywilizacyjnej historii.

My takimi lękami się karmimy, ale genialność ludzkości polega na tym, że z tymi lękami sobie radzimy kolejnymi odkryciami i kolejnymi krokami naprzód

– mówił gość Radia Kraków.

Olga Tokarczuk w Krakowie: piszę powieść - historię jednego z największych przesiedleń w historii Europy

Radio Kraków

Burza wokół słów Olgi Tokarczuk pokazuje jednak coś jeszcze – że literatura wciąż budzi emocje. Nawet jeśli dziś dyskutujemy już nie tylko o książkach, ale także o tym, kto – albo co – je pisze.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"