- Los Jewgienija Prigożyna od 2 miesięcy, czyli od marszu na Moskwę, był przesądzony - tak uważa prof. Grzegorz Przebinda z Instytutu Filologii Wschodniosłowianskiej UJ i Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie. Jak jednak dodaje, jego śmierć być może miała także związek z planami startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich w Rosji. Z prof. Grzegorzem Przebindą rozmawiał Jacek Bańka.