- Wprowadzenie emerytur stażowych z jednej strony może skutkować deficytem rąk do pracy, lecz z drugiej strony może wymusić na przedsiębiorcach procesy zwiększające efektywność ich firm - tak uważa dr Bartłomiej Biga z Uniwersytetu Ekonomicznego. Projekt ustawy o prawach emerytalnych po 35 lub 40 latach pracy przygotowała już dawno Solidarność. Teraz o takim rozwiązaniu mówią też rządzący. Jak jednocześnie zauważa Biga, mniej chcą także pracować najmłodsi pracownicy, którzy coraz głośniej domagają się 4-dniowego tygodnia pracy. Z dr Bartłomiejem Bigą rozmawiał o tym Jacek Bańka.