Wzmożone kontrole rozpoczęto po doniesieniach o wykorzystywaniu zwolnień w ramach tak zwanego protestu chorobowego.
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest obligowany do weryfikowania wszelkich informacji o nieprawidłowościach. Wszczęliśmy 3000 kontroli w tej materii - mówi rzecznik ZUS, Wojciech Andrusiewicz.
Jak dodaje rzecznik, jedynie 100 kontroli było z doniesień samych pracodawców, czyli w tym przypadku dyrektorów szkół.
(IAR/ko)