Zalew Skowronek w Alwerni ma być wreszcie oczyszczony. To pierwszy krok do tego, by popularne niegdyś miejsce wypoczynku po latach znów stało się terenem spacerowym, a nawet kąpieliskiem. To kosztowna sprawa. Na początek potrzebne jest 10 milionów złotych.
Mówi Ewelina Perz
Na czym mają polegać pierwsze prace, wyjaśnia Ewelina Perz z Urzędu Miejskiego w Alwerni:
Będziemy prowadzić działania naprawcze, których celem będzie zwiększenie głębokości i objętości tego zbiornika. Będziemy próbowali go zrewitalizować w ten sposób, że będziemy umacniać brzegi i sadzić roślinność. Planujemy te działania po to, żeby poprawić też jakość wód. Ten zbiornik powstał w 1970 r. i nigdy nie był modernizowany.
Jeśli gmina otrzyma pieniądze z funduszy unijnych, o które się ubiega, w przyszłym roku zbiornik może być oczyszczony. Część terenu należy do gminy, a część do prywatnej spółki. Po zawarciu porozumienia, niewykluczone, że Skowronek znów będzie przyciągał tłumy turystów. Plany są ambitne. Burmistrz Alwerni, Beata Nadzieja-Szpila wspomina o budowie basenów na wzór tych powstałych na Zakrzówku w Krakowie.