Od 1 maja do Morskiego Oka w Tatrach kursują nowe busy elektryczne. "Wielkiego zainteresowania póki co nie ma" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jak wyjaśnia, powody są dwa - późne ogłoszenie rozpoczęcia pilotażu, właściwie na chwilę przed startem kursów, a po drugie… odstraszać mogą ceny. Za przejazd elektrykiem trzeba zapłacić 100 złotych, podczas gdy tradycyjnym busem spalinowym - tylko 15 złotych.
Dlaczego turyści nie wybierają busów?
Negocjacje, rozmowy z głównymi interesariuszami, z fiakrami, z przedstawicielami firm transportowych trwały właściwie do „za dwie dwunasta”
– podkreśla Szymon Ziobrowski.
Dodaje, że projekt nie zakładał utworzenie nowego rodzaju transportu publicznego w Tatrach. „Nie o to chodzi, że my mamy wywozić duże liczby turystów z dużą częstotliwością. Też trzeba pamiętać, że w cenie jest bilet wstępu do parku, więc od tej ceny bazowej należy odjąć to 11 zł. My też ponosimy spore koszty obsługi i cały czas się uczymy. Jesteśmy bardzo otwarci na to, żeby tę cenę zmniejszyć, ale to też nie będzie istotna zmiana. (…) Chcę tylko przypomnieć, że przejazd wozem konnym z Palenicy do Włosienicy, do góry, kosztuje w tym momencie 100 zł” – tłumaczył Ziobrowski.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego turyści nie są chętni do wsiadania do busów: część turystów traktuje przejazd fasiągiem jako atrakcję - mówi Ziobrowski.
Wyświetl ten post na Instagramie
Kompromis w sporze o transport konny
Cztery elektryczne 19-osobowe pojazdy zostały kupione za 3 mln 198 tys. zł przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Codziennie trzy pojazdy elektryczne będą kursować z Zakopanego do Włosienicy przed Morskim Okiem, a jeden z Polany Palenicy do Włosienicy. Jak zaznaczył dyrektor TPN, projekt ma charakter pilotażowy i tymczasowy - w ten sposób pojazdy będą kursowały do końca bieżącego roku.
Podczas przejazdu elektrycznym busem pasażerowie wysłuchają informacji o przyrodzie Tatr i dziedzictwie regionu.
Busy będą również przystosowane do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Kursy z Zakopanego zaplanowano na godziny 7.30 i 12:00, natomiast z Palenicy busy wyjadą o 6.30 i 12:00. Bilety na przejazdy "elektrykami" będzie można rezerwować przez stronę internetową parku: tpn.gov.pl, w zakładce „Kup bilety”. Cena przejazdu z Zakopanego do Włosienicy to 100 zł, a z Palenicy – 80 zł.
Pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska sfinansowało zakup czterech busów elektrycznych, które zostały przekazane do dyspozycji TPN. Te pojazdy, jako alternatywa dla transportu konnego, to element porozumienia zawartego w lutym bieżącego roku pomiędzy ministrą klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską, TPN, władzami Powiatu Tatrzańskiego, gminą Bukowina Tatrzańska i Stowarzyszeniem Przewoźników do Morskiego Oka, którzy wożą turystów nad słynne tatrzańskie jezioro zaprzęgami konnymi.
Trwa Wielka Zakopiańska Majówka z Radiem Kraków
Choć często poruszamy się utartymi szlakami (Krupówki, Giewont, Morskie Oko), chcemy Wam pokazać miejsca, gdzie nie stoi się w kolejkach i nie otrzymuje "paragonów grozy". Mówimy – Zakopane da się lubić. To wciąż jest miasto mikroopowieści i mikrozaskoczeń.
Zobaczcie:
Wielka Zakopiańska Majówka z Radiem Kraków. Bez "paragonów grozy", stresu i frustracji