W sobotę po południu o pomoc ratowników Horskiej Zachrannej Służby poprosił 50-letni turysta z Polski, który podczas wejścia na Kończystą doznał urazu nogi. Jak przekazał ratownikom - kontuzja okazała się na tyle poważna, że nie był w stanie samodzielnie zejść ze szlaku.
Na pomoc 50-latkowi wysłano śmigłowiec z Popradu. Ratownicy udzielili pomocy mężczyźnie, a następnie przetransportowali go śmigłowcem do Starego Smokowca. Tam turysta poinformował, że nie chce dalszej pomocy i poradzi sobie sam.
Rekordowa frekwencja w Tatrach przełożyła się na liczbę wypadków. Niestety także śmiertelnych
W Tatrach panuje lawinowa jedynka i bardzo trudne warunki do uprawiania turystyki. Wysoko w górach utrzymuje się kilkunastostopniowy mróz. Na szlakach zalega twardy zmrożony śnieg.
Wędrowanie utrudnia niski pułap chmur. Poruszanie się w Tatrach wymaga doświadczenia i odpowiedniego sprzętu - raków, czekanu, kasku i detektora lawinowego.