Uwaga na zdradliwe warunki w Tatrach - ostrzega TOPR. Śniegu jest mało, ale możliwe jest schodzenie lawin. Tak było w poniedziałek po południu. Dwójka turystów stoczyła się razem z lawiną 400 metrów w dół na Rysach. Na szczęście nic poważnego im się nie stało. Z lekkimi obrażeniami zgłosili się do schroniska nad Morskim Okiem. Okazało się, że nie mieli lawinowego ABC.
TOPR apeluje, by nie ryzykować wchodzenia na wysokie szczyty bez doświadczenia i odpowiedniego sprzętu. W tej chwili obowiązuje pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego, ale... to wciąż zagrożenie.
Lawinowa jedynka obowiązuje także na Babiej Górze. We wtorek także zeszła tam lawina i przysypała turystę. Nie był w stanie sam się wydostać. Pomogli mu ratownicy. Bez poważniejszych urazów wrócił do domu.