Już 192 cm śniegu leży na Kasprowym Wierchu, w ciągu ostatniej doby przybyło 31 cm. Termometry na szczycie wskazują 18 stopni mrozu – powiedział w piątek PAP dyżurny Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego.
W Tatrach nadal obowiązuje czwarty stopień zagrożenia lawinowego. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna – ostrzegają ratownicy TOPR i odradzają chodzenie w góry. Nawet w tatrzańskich dolinach może być niebezpiecznie, gdyż rozpędzone śnieżne lawiny opadające ze stromych żlebów mogą sięgać dna dolin.
Zamknięty pozostaje popularny trakt do Morskiego Oka. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego zdecydowały o niepobieraniu opłat na wszystkich punktach wejściowych w Tatry, gdzie znalazły się tablice z ostrzeżeniami o zagrożeniu.
W schroniskach górskich w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, nad Morskim Okiem i w Dolinie Roztoki utknęło około 50 turystów, którzy z uwagi na niebezpieczeństwo zejścia lawin, muszą pozostać w schroniskach do poprawy sytuacji.
Mimo czwartego stopnia zagrożenia lawinowego i ostrzeżeń ratowników górskich i władz Tatrzańskiego Parku Narodowego, na niektóre szlaki wchodzą turyści – szczególnie na szlak prowadzący z Kuźnic w kierunku Kalatówek, a nawet Kasprowego Wierchu. Z ośnieżonych szlaków licznie korzystają skiturowcy.
W Tatrach w ostatnich latach szczególnie popularne stało się narciarstwo turowe. Na takich nartach można poruszać się pod górę, po płaskim terenie oraz można zjeżdżać. Przy czwartym stopniu zagrożenia lawinowego poruszanie się pieszo czy na nartach turowych nawet szlakami reglowymi, może być śmiertelnie niebezpieczne. Rozpędzona lawina pędząca żlebem nawet 300 km na godzinę może łamać drzewa i sięgać aż do dna doliny.
Służby TPN informują, że zimą szlaki turystyczne w Tatrach nie są utrzymywane ani dodatkowo oznakowane. Wędrowanie po zaśnieżonych szlakach wymaga dokładnej znajomości ich przebiegu.
(PAP/ko)