Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Tatrach maleje zagrożenie lawinowe. Szlak do Morskiego Oka ponownie otwarty

Z czwartego do trzeciego stopnia zmalało zagrożenie lawinowe w Tatrach – ogłosili ratownicy TOPR. Po słowackiej stronie Tatr również obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego.

W Tatrach maleje zagrożenie lawinowe. Szlak do Morskiego Oka ponownie otwarty
Fot. Piotr Korczak

"Sytuacja lawinowa ulega powolnej stabilizacji. Na znacznym obszarze występują depozyty nawianego śniegu utrudniające poruszanie się w terenie. Za niebezpieczne należy uznać stoki średnio strome i teren leżący bezpośrednio pod nimi. Poruszanie w terenie wymaga dobrej znajomości problematyki lawinowej" – napisał w komunikacie lawinowym ratownik TOPR Mieczysław Ziach.

Popularny szlak między Palenicą Białczańską a Morskim Okiem został we wtorek ponownie otwarty dla ruchu turystycznego – poinformowały władze Tatrzańskiego Parku Narodowego. Z uwagi na czwarty stopień zagrożenia lawinowego trakt był zamknięty przez pięć dni.

Trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego oznacza, że pokrywa śnieżna jest umiarkowanie lub słabo związana na wielu stromych stokach. Wyzwolenie lawiny jest możliwe już przy małym obciążeniu dodatkowym, przede wszystkim na stromych stokach. W niektórych przypadkach możliwe jest samorzutne schodzenie średnich, a sporadycznie także dużych lawin.

W poniedziałek w Tatrach wyszło słońce i przestał padać śnieg, co spowodowało ustabilizowanie sytuacji śniegowej w górach. Zmniejszenie stopnia zagrożenia nie oznacza, że w Tatrach jest już bezpiecznie. Z ratowniczych statystyk wynika, że właśnie przy najniższych stopniach zagrożenia lawinowego - pierwszym i drugim - dochodzi do największej liczby wypadków lawinowych, bo często zagrożenie to jest bagatelizowane.

Często takie zdarzenia kończą się tragicznie, bo w przypadku zasypania osoby przez zwały ciężkiego śniegu, najważniejszy jest czas dotarcia do poszkodowanego. Jeżeli ratownikom uda się dotrzeć do zasypanego w ciągu 15 minut od zdarzenia, poszkodowany ma największe szanse na wyjście z wypadku bez większych obrażeń. Później z każdą minutą szanse na uratowanie maleją.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany