Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Spór o zatokę "Kiss & Ride" przy dworcu w Zakopanem. Taksówkarze skarżą się na mandaty

W Zakopanem o miejsce do zaparkowania w szczycie sezonu łatwo nie jest. Do parkingowych problemów doszedł teraz spór o zatokę „Kiss & Ride” przy dworcu. Zasada wydaje się prosta: podjechać, wysadzić lub odebrać pasażera i po kilku minutach odjechać. W praktyce miejsce stało się jednak źródłem konfliktu między taksówkarzami a miastem i służbami.

Spór o zatokę "Kiss & Ride" przy dworcu w Zakopanem. Taksówkarze skarżą się na mandaty
Fot. Filip Drożdż

Zatoka jest dostępna dla wszystkich kierowców. W ostatnim czasie kilkukrotnie kontrolowali ją policjanci i strażnicy miejscy. Efekt? Kilkunastu taksówkarzy zostało ukaranych za zbyt długi postój. Jeden z kierowców dostał tysiąc złotych mandatu i osiem punktów karnych.

Znak pozwala zatrzymać się tam maksymalnie na trzy minuty. Zdaniem taksówkarzy to zdecydowanie za krótko, szczególnie gdy pasażer dopiero wysiada z pociągu i z bagażami musi dotrzeć z peronu do zatoki.

Perony są tak długie, że zanim pasażer wysiądzie z pociągu, zabierze bagaże i przejdzie kilkaset metrów, fizycznie nie jest w stanie dotrzeć tutaj w trzy minuty. My podjeżdżamy, kiedy mamy odebrać klienta. W tym samym czasie z pociągu potrafi wysiąść kilkaset osób. Jak wtedy ma wystarczyć zatoka na trzy samochody?

– pyta jeden z taksówkarzy.

Rozmiar zatoki jest kolejnym punktem sporu. Jednocześnie mieszczą się w niej najwyżej trzy samochody. Kierowcy przekonują, że przy natężeniu ruchu w sezonie to zdecydowanie za mało.

Ich zdaniem problemem jest również brak postoju taksówek bezpośrednio przy dworcu. Wyznaczone miejsca znajdują się dalej, co ma być kłopotliwe zarówno dla kierowców, jak i dla przyjezdnych, którzy po wyjściu z pociągu szukają taksówki.

Miał tu być osobny postój dla dziesięciu taksówek i osobna zatoka „Kiss & Ride”. Gdyby zostało to w ten sposób zrealizowane, problemu by nie było

– przekonuje jeden z kierowców.

Straż miejska odpowiada, że kontrole nie są prowadzone bez powodu. Jak mówi jej komendant Leszek Golonka, do służb regularnie trafiają zgłoszenia od mieszkańców i turystów dotyczące samochodów stojących w zatoce znacznie dłużej, niż pozwalają na to znaki.

Nie organizujemy takich akcji sami z siebie. Jeśli jednak mamy drugi, trzeci czy czwarty telefon, wtedy reagujemy. Strażnik wcześniej sprawdza, czy minęły trzy minuty. Zawsze dajemy trochę więcej czasu, nie jesteśmy aptekarzami. Ale jeśli przepisy są łamane, wtedy kierowca musi liczyć się z konsekwencjami

– mówi Leszek Golonka.

Miasto przyznaje, że wnioski o przebudowę zatoki już się pojawiały. Na razie większe zmiany nie są jednak możliwe. Teren został przebudowany przy wykorzystaniu dofinansowania i wciąż obowiązuje okres trwałości projektu. Oznacza to, że przez określony czas miasto nie może dowolnie zmieniać zrealizowanej inwestycji.

Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz przypomina, że w pobliżu dworca funkcjonują dwa postoje taksówek – przy ulicach Kościuszki i Jagiellońskiej.

Były wnioski o przebudowę i zmianę organizacji tego miejsca, ale obowiązuje jeszcze okres trwałości projektu i na ten moment nie możemy tego zrobić. Trzeba też pamiętać, że w okolicy dworca są dwa postoje taksówek. Dziwię się więc zaskoczeniu kierowców, którzy dostają mandaty. Część z nich potraktowała tę zatokę jak własny postój, a ona służy do szybkiego wysadzenia albo odebrania pasażera

– mówi burmistrz.

Na ustępstwa ze strony służb na razie się nie zanosi. Kontrole mają być prowadzone dalej. Wkrótce przy zatoce ma pojawić się również kamera, która pozwoli sprawdzić dokładny czas wjazdu i wyjazdu samochodów. Do obserwowania tego miejsca ma zostać wyznaczony jeden ze strażników miejskich.

Komentarze

Powiązane

  • Nowe przepisy zagrożą rodzinnym kwaterom? Zakopane apeluje do rządu

    Filip Drożdż

  • Zakopane. Rowerzyści mogą dostać mandat za przejazd... trasą rowerową

    Filip Drożdż

  • Zakopane: pokrywa kosza na śmieci zakleszczona na szyi łani została zdjęta

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"