To właśnie tam na Szpitalne Oddziały Ratunkowe trafiają kontuzjowane osoby. Co prawda największe ośrodki narciarskie jeszcze nie uruchomiły najbardziej wymagających tras, ale i na mniejszych zdarzają się różnego rodzaju urazy. Obecnie najczęściej popołudniami spora liczba narciarzy zgłasza się po pomoc medyczną do placówek medycznych na Podhalu. Aleksandra Chowaniec-Sibiga wicedyrektor ds. medycznych nowotarskiego szpitala zapewnia, że Szpitalny Oddział Ratunkowy jest przygotowany na sezon narciarski
posłuchaj Aleksandry Chowaniec-Sibigi
Pacjentów jest przez cały rok bardzo dużo, ale ich liczba znacząco się zwiększa w sezonie narciarskim. Szpital wzmocnił obsadę SORu o dwóch lekarzy, ale trzeba się liczyć z kolejkami.
Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II zlokalizowany w centrum regionu obsługuje kontuzjowanych narciarzy m.in. ze stacji narciarskich w Białce Tatrzańskiej, gdzie jest ich kilkanaście. Większość poszkodowanych ma na szczęście niegroźne urazy, najczęściej wystarczy unieruchomienie złamanej kończyny. Ale zdarzają się również osoby w tak poważnym stanie, że wymagają leczenia chirurgicznego i pobytu na oddziale ortopedycznym placówki.
posłuchaj narciarzy
Na razie spora liczba dużych ośrodków narciarskich nie rozpoczęła jeszcze tegorocznego sezonu - większość kolei krzesełkowych rusza za tydzień. Wyjątkiem są trasy narciarskie na Kasprowym Wierchu - tutaj już od kilku dni udostępniona jest dla wszystkich chętnych dolina Gąsienicowa i nartostrada do Kuźnic. Niestety wciąż za mało jest śniegu w kotle Goryczkowym - tutaj aby przygotować bezpiecznie trasę dla narciarzy konieczne są dodatkowe naturalne opady śniegu.