W ciągu krótkiego zimowego dnia pogotowie trzy razy przeprowadzało poważne akcje ratunkowe.
Posłuchaj, mówi: Mieczysław Ziach zastępca naczelnika TOPR
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o drwalu, którego przygniotło drzewo podczas wycinki w dolinie Chochołowskiej - tutaj mimo szybkiej akcji okazało się, że mężczyzna na skutek odniesionych obrażeń zmarł. Potem do centrali TOPR dotarła informacja o lawinie - również w dolinie Chochołowskiej - w rejonie Wołowca. Mieczysław Ziach zastępca naczelnika TOPR relacjonuje że śnieg porwał dwie osoby - miały ogromne szczęście że nie zostały zmiażdżone przez masy śniegu...
Jednocześnie praktycznie w tym samym czasie pogotowie otrzymało kolejne zgłoszenie, tym razem turysta informował że w rejonie Morskiego Oka słychać wołanie o pomoc. Wysłano w ten rejon śmigłowiec, ale ratownicy nie znaleźli nikogo kto potrzebowałby pomocy.
Przemysław Bolechowski/kp