Do końca wakacji został jeszcze niespełna tydzień, tymczasem już teraz pojawiają się pierwsze podsumowania letniego sezonu. I jedno już wiadomo na pewno - ten rok był rekordowy pod względem frekwencji turystów z zagranicy. Nie tylko na Podhalu, ale w całej Polsce liczba np. turystów z Czech wzrosła o sto procent. Niewiele mniejsze wzrosty dotyczą gości z takich krajów jak Słowacja czy Węgry, Litwa i Łotwa. Złożyło się na to kilka czynników - mówi Andrzej Gut-Mostowy wiceminister Turystyki i Sportu
Mówi Andrzej Gut-Mostowy
Badania wskazują, że częstym powodem tego zainteresowania Polską jest przede wszystkim konkurencyjność cenowa, czyli po prostu pobyt i usługi turystyczne w Polsce są znacznie tańsze niż w innych rajach. Poprawiła się także infrastruktura drogowa. Można podróżować po Polsce znacznie szybciej. To jest ważne np. dla Czechów, którzy przyjeżdżają nad polski Bałtyk. Także nasza pomoc dla Ukrainy wzbudza sympatię i wiele narodów chce zobaczyć nasz kraj.
W samym Zakopanem ewenementem jest też liczba turystów z Bliskiego Wschodu. Bywały momenty, w których w jednym czasie było ich blisko 15 tysięcy. Eksperci przypominają, że koniec wakacji nie oznacza końca sezonu turystycznego - wrzesień bardzo często jest również udany jeśli chodzi o frekwencję turystyczną. Tutaj najwięcej zależy od pogody.