Policja zajmie się wyjaśnianiem przyczyn pożaru, do którego doszło w Rabce. Spłonęła tam dwukondygnacyjna zabytkowa, przedwojenna willa. W należącym do gminy budynku mieszkało kilkanaście osób.
Posłuchaj wypowiedzi
fot: Marcin Friedrich
(Marcin Friedrich/Teresa Gut/Magdalena Zbylut/ko)
Strażacy oceniają, że przyczyną pożaru mógł być wybuch gazu. "Do wycieku gazu i późniejszej eksplozji doszło z powodu nieszczelności butli" - mówi Radiu Kraków kom. SP w Rabce Sławomir Fic.
Ogień pojawił się nagle i objął cały budynek. Na parterze budynku znajdują się pomieszczenia biurowe, ale na jego drugiej kondygnacji znajdowało się pięć mieszkań komunalnych, w których mieszkało 13 osób. Wszystkich udało się ewakuować, ale trzy osoby zostały poszkodowane.
Tak czy inaczej potrzebna jest pomoc dla pogorzelców z Rabki-Zdroju. 13 osób pozostało bez dachu nad głową. Dwie rodziny są już przenoszone do nowego lokum. Pozostałe trzy będą musiały jeszcze poczekać. "To na gminie spoczywa obowiązek przekazania mieszkań. Bardzo chciałabym, by były to docelowo ich mieszkania. Trudno tych ludzi przy tak ogromnej tragedii przenosić z miejsca na miejsce" - tłumaczy Ewa Przybyło burmistrz Rabki.
Chętni, by wesprzeć poszkodowanych, są proszeni o kontakt z Ośrodkiem Pomocy Społecznej przy Urzędzie Miejskim w Rabce-Zdroju.
Stan techniczny budynku ocenili inspektorzy z Nadzoru Budowlanego - wiadomo już, że w tej chwili nie nadaje się on do użytkowania. O dalszym losie willi zdecyduje konserwator zabytków.