Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Premier: 50 milionów złotych na modernizację Małej i Średniej Krokwi

Rząd przeznaczy 50 milionów złotych na modernizację Małej i Średniej Krokwi - zapowiedział na konferencji w Zakopanem premier Mateusz Morawiecki. "Potrzebujemy następców Adama Małysza, Kamila Stocha" - tłumaczył.

Premier: 50 milionów złotych na modernizację Małej i Średniej Krokwi
fot. PAP

Mała i Średnia Krokiew wchodzą w skład powstałego w 1950 roku kompleksu skoczni narciarskich. Stanowią one część Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Zakopanem, zarządza nimi Centralny Ośrodek Sportu (COS).

"Bardzo się cieszę, że możemy przystąpić do remontu małej i średniej skoczni, bo potrzebujemy następców Adama Małysza, Kamila Stocha. Chcemy, żeby ta radość, którą zawsze przeżywamy zimą przed telewizorami, przeżywa cała Polska, trwała w przyszłości. Dzisiaj wiemy, że te Krokwie są niedoinwestowane. Jest mała i średnia, ale powstaną kolejne pomiędzy nimi. Wiemy, że potrzeba na to sporo inwestycji, dlatego przeznaczamy 50 milionów złotych na modernizację tych skoczni" - powiedział Morawiecki.

Na średnim obiekcie przeprowadzone były m.in. mistrzostwa świata, Uniwersjada czy wiele konkursów mistrzostw kraju. Ostatnią modernizację przeszedł on w 2002 roku. Od pięciu lat Średnia Krokiew nie posiada homologacji Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), stąd nie można na niej rozgrywać zawodów międzynarodowych.

"Cieszymy się, że nasze osiągnięcia sportowe są coraz bardziej widoczne. Chcemy, żeby ten zbliżający się sezon był kolejnym dobrym dla Polaków. Potrzebujemy symboli jedności, a te skocznie w Zakopanem są takim wspaniałym symbolem" - ocenił szef rządu.

Na bieżąco modernizowana jest natomiast Wielka Krokiew, która posiada homologację FIS i regularnie gości imprezy Pucharu Świata.

Witold Bańka, minister sportu i turystyki uzupełnił, że w przyszłym tygodniu ogłoszony zostanie przetarg, który ma wyłonić wykonawcę modernizacji. "Pięć skoczni od K18 po K85 to inwestycja realizowana wieloetapowo. To ma być obiekt bardzo nowoczesny, który ma służyć przyszłym adeptom skoków narciarskich".

W kompleksie tzw. Średniej Krokwi obecnie znajdują się skocznie o rozmiarach: HS94, HS72, HS38 i HS18. Dziesięć lat temu, z okazji setnych urodzin Bronisława Czecha, zostały one nazwane jego imieniem.

W rejonie kompleksu rozbudowywane są również biegowe trasy narciarskie. "Wyczekiwana od wielu lat inwestycja już trwa, a jej wartość to 12 mln złotych, tak abyśmy mogli się doczekać też następczyń Justyny Kowalczyk, czy innych narciarzy biegowych" - mówił w Zakopanem Bańka.

Minister przypomniał też, że 17 września nastąpi otwarcie nowo wybudowanych małych skoczni HS16 i HS 30 w Chochołowie. Inwestycja kosztowała netto blisko 5 milionów złotych, w tym dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki to ponad 2 mln.

PAP/jgk

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania