Do incydentu doszło w środę wieczorem przy dolnej stacji kolejki linowej na Polanie Szymoszkowej. Pogotowie zostało wezwane do mężczyzny, który zasłabł. Jego dwaj koledzy mieli pretensje do załogi karetki, że trzeba było zbyt długo na nią czekać. Zaczęło się od napaści słownej, potem jeden z napastników uderzył ratownika.
Obaj mężczyźni uciekli. Policja zabezpieczyła monitoring. Jak informują funkcjonariusze, ślady doprowadziły ich do hotelu Kasprowy, ale poszukiwania trwają.
Za naruszenie nietykalności cielesnej grożą trzy lata więzienia.
RK/ko