Egzaminator, który przeprowadzał tragiczny w skutkach egzamin na prawo jazdy w Szaflarach, decyzją sądu, nie trafi do aresztu. Sąd w Nowym Sączu zdecydował, że mężczyzna może odpowiadać z wolnej stopy, bo stosuje się do środków zapobiegawczych.
62-letni egzaminator ma zatrzymany paszport i zakaz opuszczania kraju. Ponadto musiał wpłacić 10 tysięcy złotych poręczenia majątkowego i nie może pracować jako egzaminator i instruktor nauki jazdy.
Według śledczych mężczyzna nieumyślnie spowodował śmiertelny wypadek i pozwolił, aby zdająca egzamin na prawo jazdy 18-latka wjechała na niestrzeżony przejazd kolejowy w Szaflarach.
Egzaminator nie przyznaje się do winy.
(Dominika Kossakowska/ew)