Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Śmiertelny wypadek w Białce Tatrzańskiej: spółka Bania odpiera zarzuty

Jeden z członków zarządu spółki Bania w Białce Tatrzańskiej usłyszał w prokuraturze zarzut zaniechania utrzymania budowli w odpowiednim stanie technicznym, co skutkowało jej zawaleniem się na siedmiolatka i jego babcię. Oboje zginęli. Zarząd spółki nie zgadza się prokuraturą.

Śmiertelny wypadek w Białce Tatrzańskiej: spółka Bania odpiera zarzuty
Fot. z miejsca tragedii (P. Korczak)

"Podejrzany nie przyznał się do stawianych zarzutów i złożył stosowne wyjaśnienia. Na tym etapie nie możemy udzielać dalszych szczegółowych informacji" – powiedział w czwartek PAP prok. Rafał Porębski z zakopiańskiej prokuratury.

Pawłowi Dziubasikowi (nazwisko podane na życzenie podejrzanego - PAP) grozi do 5 lat więzienia. Śledczy stwierdzili, że to właśnie on był osobą odpowiedzialną za utrzymanie należytego stanu technicznego zawalonej drewnianej bramy.

12 marca przy popularnej stacji narciarskiej w Białce Tatrzańskiej runęła masywna drewniana brama witająca turystów, przygniatając dwie osoby. Kobieta zmarła na miejscu, chłopiec w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować.

Zarząd spółki Bania z Białki Tatrzańskiej poinformował PAP w czwartek, że według niego był to nieszczęśliwy wypadek i, że, jego zdaniem, żadna z osób zarządzających spółką nie jest odpowiedzialna osobiście za tragedię.

"Jesteśmy głęboko przekonani, że to dramatyczne wydarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem. Ani (oskarżony - PAP) Paweł Dziubasik, ani żadna z osób zarządzających spółką nie jest odpowiedzialna osobiście za tragedię, do której doszło na terenie przez nas zarządzanym" – napisał w oświadczeniu dyrektor hotelu Bania Stefan Stopa.

W przesłanym PAP oświadczeniu zarząd spółki Bania nie zgadza się z prokuratorskimi zarzutami i przyjmuje je jako "naturalny etap prowadzonego postępowania". Zarząd zadeklarował jednocześnie, że pozostaje do dyspozycji rodziny ofiar i deklaruje pełną współpracę z organami sprawiedliwości.

"Wszyscy głęboko współczujemy rodzinom ofiar. Wypadek był dla nas szokiem. Nasi pracownicy obecni na miejscu zrobili wszystko, by natychmiast udzielić pomocy poszkodowanym" – czytamy w komunikacie spółki Bania.

Zarząd spółki po wypadku zorganizował akcję krwiodawstwa na potrzeby szpitala, w którym był leczony chłopiec.

Z ustaleń Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Zakopanem przeprowadzonych tuż po wypadku wynikało, że konstrukcja była postawiona nielegalnie, bez wymaganych zezwoleń. Inspektorzy stwierdzili też, że drewniane słupy, podtrzymujące zwieńczenie "witacza", były zbutwiałe. Początkowo nikt nie chciał się przyznać do wzniesienia feralnej konstrukcji. Stała ona bowiem na działkach dwóch właścicieli, ale wzniósł ją i dozorował kto inny.

(PAP/ew)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec