W zabytkowym kościele w Orawce w powiecie nowotarskim można oglądać unikatowe opony wielkopostne. Co to takiego? Chodzi o kurtyny służące przysłanianiu ołtarzy. Tradycja sięga średniowiecza. W okresie Wielkiego Postu wieszano je, by uświadomić wiernych, że powinni wejść na drogę pokuty. Do dziś zachowało się tylko kilkadziesiąt takich tkanin na świecie. W Polsce tylko kilka.
Posłuchaj rozmowy Magdaleny Zbylut-Wiśniewskiej z Lucyną Borczuch, przewodnikiem Małopolskiej Organizacji Turystycznej po kościele św. Jana Chrzciciela
Najstarsza z opon wielkopostnych to Pieta pod Krzyżem wykonana w 1676 roku. W kościele w Orawce znalazła się jako podarunek proboszcza Adalberta Benkowicza. „To płótno grubo tkane, w obecnie pastelowych kolorach, choć kiedyś pewnie były bardziej żywe. Matka Boska trzyma w pozycji wertykalnej ciało zdjętego z krzyża Jezusa. W tle mamy krzyż z napisem INRI. O krzyż oparta jest trzcina z gąbką, z drugiej strony włócznia Longinusa. Trzynastym wyobrażeniem narzędzi Męki Pańskiej jest perizonium na biodrach Jezusa” - opisuje w rozmowie z reporterką Radia Kraków Lucyna Borczuch przewodnik Małopolskiej Organizacji Turystycznej. „Opony wielkopostne zalicza się właśnie do takiego typu Arma Christi, czyli te, które przedstawiają namalowane narzędzia Męki Pańskiej. Nasza jest ósma na świecie” - dodaje Lucyna Borczuch.
Opony wielkopostne w Orawce można oglądać przed i po nabożeństwach odprawianych w tym kościele – ale tylko przez 8 dni. „Obecnie zawiesza się je od wigilii piątej niedzieli Wielkiego Postu do Niedzieli Palmowej. Zasłania się nie tylko krzyże, ale i całe ołtarze. W średniowieczu uznano, że człowiek nie jest godzien oglądania najświętszego cały czas. Opona oddzielała niejako grzeszników od najświętszego, zwłaszcza w okresie przygotowań do najważniejszego chrześcijańskiego święta, czyli Zmartwychstania Pańskiego” - wyjaśnia Lucyna Borczuch.
Parafia posiada jeszcze trzy takie kurtyny, ale młodsze od tej z przedstawieniem Piety, datowane na początek XIX wieku.
(Magdalena Zbylut-Wiśniewska/ew)