Na drodze do Morskiego Oka przetestowano wóz hybrydowy z dwunastoma pasażerami na pokładzie. Wóz konny przy podjazdach wspomagany jest silnikiem elektrycznym tak aby maksymalnie odciążyć zwierzęta. I jak informuje reporter Radia Kraków kolejne próby zakończyły się sukcesem
posłuchaj relacji reportera Radia Kraków, Przemka Bolechowskiego
Wszystko zaczęło się dość pechowo - pierwszy kurs w którym wóz hybrydowy pokonywał trasę w stronę Morskiego Oka musiał zostać przerwany. Mniej więcej po pokonaniu 2/3 trasy w pojeździe wysiadła bowiem instalacja elektryczna. Potem jednak obecni na miejscu technicy dokonali zmian i pojazd już sobie radził na górskich drogach. Jak się nam udało dowiedzieć, hybryda była testowana nawet w sobotę wczesnym wieczorem i tu już sprawdzian wypadł pomyślnie. Wóz hybrydowy pokonywał nie tylko wzniesienia na drodze do Morskiego Oka ale i na trasie łączącej Bukowinę Tatrzańską z Łysą Polaną . To oczywiście nie koniec prób wozów hybrydowych które muszą jeszcze przejść kilka zmian. Z kolei obrońcy praw zwierząt twierdzą że hybrydy nie sprawdzą się w warunkach górskich i nie jest to sposób na rozwiązanie problemu pracy koni w Tatrach.
/Przemysław Bolechowski, Wacha/